Wicemistrzynie Polski lepsze od mistrzyń - w zaległym meczu Plusligi siatkarek Aluprof Bielsko-Biała pokonał Bank BPS Muszyniankę Fakro 3-1. MVP spotkania została Helena Horka.
Aluprof Bielsko-Biała - Bank BPS Muszynianka Fakro 3-1 (25-23, 17-25, 25-19, 25-22)
ALUPROF: Okuniewska, Bamber, Świeniewicz, Barańska, Dziękiewicz, Skorupa, Sawicka (libero) oraz Horka, Kaczmar, Waligóra, Ciaszkiewicz, Studzienna.
MUSZYNIANKA: Bełcik, Solipiwko, Mirek, Jagieło, Pycia, Bednarek-Kasza, Zenik (libero) oraz Śrutowska, Żebrowska, Witczak, Skowrońska, Pykosz.
Bielszczankom udał się rewanż za porażki w meczach o Superpuchar Polski i w pierwszej rundzie ekstraklasy. Wprawdzie po pierwszych dwóch setach wyglądało, że Muszynianka nie odda łatwo punktów, a jednak Aluprof sięgnął po ich komplet. Pierwszoplanową postacią bielszczanek była Helena Horka, której nie było w wyjściowej szóstce, ale gdy się już pojawiła pociągnęła grę zespołu w ataku.
Aluprof pewnie zmierzał do zwycięstwa w pierwszym secie (14-8, 18-11), ale w końcówce Muszynianka odrobiła sporo strat. Było tylko 23-22, atak Natalii Bamber dał wtedy jej zespołowi setbola, po którym Muszynianka jeszcze się obroniła. W następnej akcji Dorota Świeniewicz sprytnie przepchnęła piłkę przez ręce blokujących rywalek i Aluprof wygrał 25-23.
Role odwróciły się w drugiej partii, bo teraz to bielszczanki miały większe kłopoty z przyjęciem zagrywki i wyprowadzeniem ataku. Muszynianki z Witczak i Żebrowską w wyjściowej szóstce wprawdzie dość szybko zyskały znaczną przewagę (8-5, 12-7, 17-11). Przy stanie 13-20 trener gospodyń Mariusz Wiktorowicz doradzał już swoim podopiecznym tylko tyle, by spróbowały przećwiczyć co bardziej ryzykowne zagrania i wrócić w tej sposób do swojej dobrej gry, bo uratować seta już nie były w stanie. Atak Witczak zakończył seta 17-25
Co najmniej do połowy III seta gra była równa. Dobrą zmianę dała w bielskiej drużynie Jolanta Studzienna, dołączając do wciąż skutecznej innej zmienniczki - Horki. Jeśli dołożyć do tego dobrą grę w obronie bielszczanek (zwłaszcza libero Agaty Sawickiej), to te atuty złożyły się najpierw na to, że Aluprof odrobił 3-punktową stratę, a potem po asie serwisowym Świeniewicz na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16-12, a potem jeszcze wyżej (22-16, 24-17). Horka zakończyła partię 25-19.
O przynajmniej krok bliżej zwycięstwa była przez cały czwarty set bielska ekipa (16-13), ale mistrzynie Polski jeszcze zapracowały na remis 18-18. Ważne piłki wygrały wtedy dla swojej drużyny Horka i Świeniewicz. Świetny atak Barańskiej dał gospodyniom meczbola, za chwilę ta sama zawodniczka zdobyła zwycięski punkt.
Aluprof ma teraz trzy punkty przewagi nad Muszynianką.
MAS