Trener rzeszowskich siatkarzy przyznał, że oczekuje od swojej drużyny lepszej gry, ale też zauważył, że rywale wysoko zawiesili poprzeczkę. Oto, co mówili szkoleniowcy Asseco Resovii i ACH Volley Bled po zakończeniu środowego spotkania w Lidze Mistrzów.
LJUBO TRAVICA, Asseco Resovia
- Nasza forma daleka jest od ideału, ale najważniejsze, że wygraliśmy. Za pięć dni nikt nie będzie pamiętał o stylu, natomiast wynik poszedł w świat. Spodziewałem się ciężkiego meczu. Słoweńcy prezentowali się bardzo dobrze, na szczęście w decydujących momentach pomogli nam, popełniając dwa błędy. Wciąż czekam, aż moi zawodnicy dojdą do siebie po chorobach i kontuzjach. Póki co, musimy sobie jakoś radzić. W sobotę kolejny ważny mecz - gramy u siebie z Delectą Bydgoszcz.
GLENN HOAG, ACH Volley Bled
- Wszyscy nas chwalą, tymczasem gdybyśmy zagrali tak dobrze, to nie przegralibyśmy...Andrej Flajs, Alen Pajenk i Veljko Petković trzymali poziom, pozostali grali nierówno. A w siatkówce regularność to rzecz najważniejsza. Mój młody zespół czeka wiele pracy. Pierwszą lekcję odebrał w Rzeszowie. W sumie to wciąż uczymy się tej Ligi Mistrzów.