Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Siatkówka
ME SIATKAREK: Polska pokonała Rosję! Półfinał na horyzoncie2009-09-30 20:01:00

Po fantastycznym meczu polskie siatkarki pokonały Rosję 3-1 (24-26, 25-22, 25-22, 25-22) w fazie play-off mistrzostw Europy. Stawką spotkania było przedłużenie szans na awans do półfinału imprezy. Biało-czerwone pokazały w Łodzi kapitalną walkę, umiejętnie prowadził je w niej drugi trener reprezentacji Piotr Makowski.


POLSKA: Sadurek, Barańska, Jagieło, Bednarek, Gajgał, Kaczor, Zenik (libero) oraz Bełcik, Bamber, Pykosz, Maj.

ROSJA: Szeszenina, Borodakowa, Safronowa, Koszelewa, Siedowa, Gamowa, Kabieszowa (libero) oraz Żadan, Makarowa.

 

Wszystko od początku było jak miało być - Polki bardzo dobrze zagrywały, radziły sobie z przyjęciem zagrywki, nawet udawało się im czasem zatrzymywać blokiem Jekaterinę Gamową. Prowadziły niemal przez cały pierwszy set (od 8-4 do 13-8), a na drugiej przerwie technicznej nawet 16-10. Dosłownie w parę chwil Rosjanki odrobiły całą stratę (16-16), a po kilku akcjach rozegranych na zasadzie punkt za punkt, wyszły na pierwsze prowadzenie w secie 22-21, pierwsze też miały setbola i mimo że Polki go obroniły to jednak na przewagi set padł łupem "Sbornej".
Przegrana po takiej walce podbudowała Polki, uwierzyły, że są w stanie z tym rywalem więcej osiągnąć.

Znakomicie nadal grały biało-czerwone zagrywką od początku drugiego seta, znów zbudowały w nim obiecującą przewagę 9-3, 12-7, 16-10. Kiedy przy tym stanie trzy punkty zdobyły Rosjanki, pojawiła się obawa, że powtórzy się sytuacja z pierwszej partii. Nie miały wyraźnie tej obawy w głowach Polki, bo zażarcie walczyły, zwłaszcza w obronie, o każdy punkt. Nie wystraszyły się zbliżających się rywalek (22-20), dwoma blokami na Tatianie Koszelewej Anna Barańska doprowadziła do setbola, a w nim Milena Sadurek pognębiła Rosjanki serwisem.


Trzeci set rozgrzał prawie 11-tysięczną publiczność. Wyrównany początkowo, w drugiej części był popisem polskiego bloku i grającej znakomicie w obronie i kontrataku Aleksandry Jagieło. Wygrana 25-22 dała Polsce prowadzenie w meczu 2-1. Bardzo trzeba było pilnować tego, by Rosjanki nie doprowadziły w tym spotkaniu do remisu.
W czwartym secie Polki nie dały na to szans rywalkom - grały znakomicie w każdym elemencie. Sadurek równo rozkładała atak na kilka zawodniczek, Rosjanki skazane w nim tylko na Gamową były bezradne, gdy tę udało się wyblokować i rozegrać potem kontrę.

Trener Makowski ze spokojem reagował na wydarzenia na parkiecie, brał czas, gdy Rosjanki zdobywały trzy punkty z rzędu, po tych przerwach Polki pierwsze zdobywały punkty. Makowski dawał w przerwach krótkie, proste rady, bardzo skuteczne, gdy poziom emocji był tak wielki. Fantastycznie grające wciąż w obronie Polki cierpliwie czekały na swoje szanse do ataku i skwapliwie je wykorzystywały czy to rękami Joanny Kaczor czy Anny Barańskiej. Hala oszalała, gdy 25. punkt został wyświetlony po polskiej stronie, a po rosyjskiej zostały 22.

 

Rosjanki wpadły w histerię, schodząc z parkietu płakały. W polskiej drużynie świętowano, choć wciąż pamiętając, że ta wygrana nie daje jeszcze awansu do półfinału. Teraz wszystko w rękach Holenderek. Jeśli po wygraniu dziś z Belgią, jutro pokonają Rosję, Polska będzie w półfinale razem z "Pomarańczowymi".

Nie wiadomo czy do zespołu wróci Jerzy Matlak, jego żona przeszła operację, jej stan lekarze określają jako ciężki. - Dla trenera i jego żony jest to zwycięstwo - podkreślała po meczu Joanna Kaczor, najskuteczniejsza w polskim zespole.

 

Zdaniem trenerów

Piotr Makowski, Polska: – Zwycięstwo dedykujemy Jerzemu Matlakowi. Nasza siła tkwi w drużynie, a nie w indywidualnościach. Każda z dziewczyn zdobyła dziś co najmniej 10 punktów.


Władimir Kaziutkin, Rosja: – Nie mam nic innego do zrobienia poza pogratulowaniem Polkom zwycięstwa. Jeszcze nigdy nie widziałem ich grających tak dobrze. Do swoich zawodniczek nie mam o co się przyczepić, bo też nie grały źle i naprawdę walczyły.


polskarosjaa.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty