Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Siatkówka
MISTRZOSTWA EUROPY SIATKAREK: Poruszyć niebo i rosyjski blok2009-09-30 12:04:00

Podczas dzisiejszego meczu Polska – Rosja oraz jutrzejszego Polska – Bułgaria reprezentację Polski poprowadzi drugi trener Piotr Makowski. Jerzy Matlak przebywa obecnie w szpitalu przy swojej żonie, która przeszła operację i jej stan lekarze określają jako ciężki.

- Mamy dość komentarzy, że jesteśmy pod presją, a mamy słabą psychikę i pytań czy zdołamy się podnieść. To wszystko nieprawda. Pokazałyśmy to w meczu z Belgią . Mamy szansę pokonać Rosję – podkreśla zdecydowanie kapitan zespołu polskich siatkarek Anna Barańska. Mecz z Rosją dziś o godz. 17.30. Aby wygrać trzeba poruszyć niebo i ziemię, a na niej rosyjski blok...


- Po srogiej porażce z Holandią chciałyśmy pokazać, że potrafimy grać dobrą siatkówkę. Dobrze przygotowałyśmy się do meczu z Belgią taktycznie i technicznie, także wskazówki, które trener Piotr Makowski dawał w trakcie meczu były bardzo cenne. Dedykujemy zwycięstwo trenerowi Matlakowi i jego żonie – mówiła we wtorek wieczorem Anna Barańska, paradując z nogą obłożoną lodem. - Niefortunnie upadłam na nogę koleżanki i może coś podkręciłam, ale wierzę, że jutro będzie dobrze – uspokajała.

Czy to co pokazały Polki w meczu z Belgią wystarczy na wielką, także dosłownie, Rosję? - Jeśli zagramy jak dziś, unikając tych delikatnych błędów i poprawiając jeszcze przyjęcie, to mamy szansę pokonać wielką Rosję – odpowiadała Anna Barańska. - Gra prostszą siatkówkę, ma wysokie skrzydła, więc piłka będzie wyżej wystawiona, nasz blok będzie mógł dojść do nich swobodnie.
Najważniejsze wyzwanie dla polskie bloku to zatrzymanie mierzącej 202 cm Jekateriny Gamowej, największej, także dosłownie (obok Julii Mierkułowej, także 202 cm) gwiazdy zespołu Władimira Kaziutkina. – On dysponuje potężna siłą, ją głównie musimy zatrzymać, ale także Tatianę Koszelewą, która również jest bardzo dobrą zawodniczką. Zaangażowanie w walkę z naszej strony na pewno będzie ogromne. A jak się skończy mecz? Wiadomo, że siatkówka, zwłaszcza kobieca jest nieprzewidywalna... – mówi rozgrywająca Milena Sadurek.


Paradoksalnie sposobem na Rosjanki jest zamienienie ich najważniejszego atutu w dyskomfort. Przy szybkiej grze Polek duży wzrost może utrudniać Rosjankom równie szybkie reagowanie na sytuację na boisku. Polki dobrze wiedzą, że muszą dobrze przyjmować zagrywkę, a swoją ryzykować, by ułatwić Milenie Sadurek rozegranie i uczynienie rosyjskiego bloku ruchomym. Jeśli będzie dobrze ustawiony, to atak będzie dla Polek bolesnym starciem z rosyjską ścianą.

Nadzieję na zwycięstwo dają jeszcze dwie rzeczy. Pod wodzą Władimira Kaziutkina "Sborna" przechodzi metamorfozę, także jeśli chodzi o styl gry, który z oparcia w sile ataku zmierza w kierunku większej jego kombinacyjności. Ponieważ to etap pośredni zmian, gra Rosjanek nie jest jeszcze perfekcyjna. Z tego wynika drugi powód do optymizmu. Rosjanki, choć oczywiście wciąż są jednymi z kandydatek do złota, nie wygrywają w Polsce tak gładko jak zapewne oczekiwały. Z Belgią było tylko 3-2, z Hiszpanią wczoraj 3-1, ale po nieładnej grze. Jak zauważał Wojciech Drzyzga, były reprezentant Polski, teraz ekspert Polsatu, Rosjanki po przeprowadzce z Bydgoszczy źle odnajdywały się w łódzkiej Atlas Arenie, w której Polki grają od początku mistrzostw i czują się już jak u siebie. Drzyzga twierdzi nawet, że z każdym meczem "Sborna" prezentuje się gorzej. Jeśli by tak było, to tym lepiej dla biało-czerwonych. Nawet jednak ich zwycięstwo jeszcze nie przesądzi o awansie do półfinału, bo w wtedy trzy zespoły mogą mieć tę samą liczbę punktów i o promocji zadecydują dodatkowe punkty regulaminu awansu.

BOS


polskarosja1.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty