Siatkarki USA zdobyły World Grand Prix. W niedzielę - w chińskim Ningbo - Amerykanki wygrały z Japonią 3-0 i to pozwoliło na zajęcie pierwszego miejsca. W drugim spotkaniu nasze siatkarki grały z Włoszkami i w przypadku wygranej za trzy punkty otworzyłaby się szansa na brąz! Niestety porażka 1-3 zepchnęła Polki na ostatnie miejsce.
Amerykanki sukces w dużej mierze zawdzięczają polskiej reprezentacji, która z nimi przegrała wygrany mecz! Gdyby podopieczne Jerzego Matlaka tę potyczkę wygrały, to teraz bylibyśmy zapewne w zupełnie innym miejscu.
Włochy - Polska 3-1 (23-25, 25-15, 25-23, 25-17)
WŁOCHY: Lucia Crisanti, Jenny Barazza, Eleonora Lo Bianco, Antonella Del Core, Lucia Bosetti, Simona Gioli, Enrica Merlo (libero) oraz Serena Ortolani, Giulia Rondon
POLSKA: Karolina Kosek, Agnieszka Bednarek-Kasza, Anna Barańska, Milena Sadurek, Katarzyna Gajgał, Joanna Kaczor, Mariola Zenik (libero) oraz Katarzyna Skowrońska-Dolata, Joanna Staniucha-Szczurek, Katarzyna Skorupa, Katarzyna Zaroślińska
Polki do spotkania z Włochami przystąpiły w identycznym składzie co dzień wcześniej w zwycięskim meczu z Japonią. Od początku nasze dziewczyny wysoko prowadziły i w każdym elemencie przewyższały rywalki. Sprawnie działająca maszyna zacięła się przy stanie 21-16 i Włoszki doprowadziły do remisu 21-21. Szybko jednak wprowadzone na plac Katarzyna Skowrońska-Dolata i Joanna Staniucha-Szczurek wykończyły akcje i po małym kryzysie nie pozostał ślad. Blokiem wygraliśmy 4-3, a najwięcej punktów - cztery - zdobyła Anna Barańska.
Drugiego seta rozpoczęliśmy ze Skowrońską, która zastąpiła Joannę Kaczor. Nie była to dobra roszada, a pani Kasia psuła w ataku wszystko. Kaczor wróciła na boisko dopiero przy stanie 7-13, a więc stanowczo za późno. Seria ośmiu kolejno przegranych piłek już dawno się nie przydarzyła, stąd o nawiązaniu walki nie mogło być mowy.
W trzeciej partii za Kaczor pojawiła się Katarzyna Zaroślińska i było to dobre pociągnięcie. Polki wróciły do gry i toczyły zacięty bój o każdy punkt. Biało-czerwone prowadziły 14-12, później 18-16, ale w końcówce popełniły proste błędy. Przy stanie 23-23 Zaroślińska została zablokowana, a as serwisowy Giulii Rondon załatwił sprawę.
Czwarty set potwierdził, że polski zespół potrafi grał rewelacyjnie, ale i beznadziejnie. Podopieczne Jerzego Matlaka prowadziły 12-5, aby stracić cały dorobek i przegrywać 15-17! Czy można to w jakiś racjonalny sposób wytłumaczyć?
W niedzielnych spotkaniach:
Japonia - USA 0-3 (24-26, 20-25, 23-25), Chiny - Brazylia 0-3 (12-25, 16-25, 15-25)
Tabela końcowa finału WGP
1. USA 5 5 0 13
2. Brazylia 5 3 2 11
3. Włochy 5 2 3 7
4. Chiny 5 2 3 6
5. Japonia 5 2 3 4
6. Polska 5 1 4 4
Kolejne rubryki: mecze, zwycięstwa, porażki, punkty.
Nagrody indywidualne w finale WGP:
MVP turnieju: Foluke Akinradewo (USA)
Najlepiej punktująca: Saori Kimura (Japonia)
Najlepiej zagrywająca: Yimei Wang (Chiny)
Najlepiej atakująca: Jaqueline Carvalho (Brazylia)
Najlepiej blokująca: Foluke Akinradewo (USA)
Najlepsza rozgrywająca: Alisha Glass (USA)
Najlepsza libero: Xian Zhang (Chiny)
Aktualizacja 10:04, 10:30, 10:59, 11:23, 16:04
AnGo