Polskie siatkarki szybko pokonały Portoryko w drugim występie ostatniego eliminacyjnego turnieju World Grand Prix na Tajwanie. To koniec łatwych starć, w niedzielę mecz z mistrzem olimpijskim Brazylią, a potem już finał WGP z udziałem najlepszych drużyn świata.
Polska - Portoryko 3-0 (25-20, 25-20, 25-14)
POLSKA: Kosek, Skorupa, Bednarek-Kasza, Barańska, Gajgał, Kaczor, Maj (libero) oraz Skowrońska-Dolata, Okuniewska, Zaroślińska, Kaczorowska, Sadurek.
PORTORYKO: Mojica, Alvarez, Cruz, K. Ocasio, Oquendo, S. Ocasio, Seilhamer (libero) oraz Colon, Encarnacion, Enright, Ortega.
Po łatwym zwycięstwie nad Tajwanem Portoryko było rywalem z nieco tylko wyższej półki. Najwięcej pracy miały podopieczne Jerzego Matlaka w I secie. Przez jego część goniły rywalki (11-8), ale im bliżej było końca, tym pewniej zmierzały do wygranej. II seta już od początku do końca kontrolowały, a w trzecim wręcz znokautowały rywalki. Najskuteczniejszą zawodniczką w polskim zespole była Karolina Kosek, która coraz mocniej wyrasta na pierwszoplanową jego postać. Swoim popisowym atakiem, obijającym ręce rywalek, zarobiła sporo punktów, a przysłużyła się też do bardzo dobrych statystyk polskiego przyjęcia.
Jedynym prawdziwym sprawdzianem w trakcie pobytu na Tajwanie będzie dla Polek niedzielne spotkanie z Brazylią. Dużą sztuką dla trenera Matlaka będzie zmobilizowanie zespołu do walki na najwyższym poziomie, po tym jak wcześniej wystarczało, by wygrać.
Brazylia będzie pierwszym wielkim rywalem z całej serii, potem spotkają się z nią jeszcze raz w finale WGP, zagrają w Chinach także z Japonią, USA, Włochami i Chinami.
W drugim dzisiejszym meczu w Tajpej: Brazylia - Tajwan.
Inne turnieje
Tokio:
Dominikana - Holandia 0-3
Japonia - Włochy 1-3
Hongkong:
Tajlandia - USA 0-3
Chiny - Niemcy 3-0
MAS