Wypełniona łódzka Atlas Arena i gorący doping nie wystarczyło do zagrania w wielkim finale. Siatkarze bełchatowskiej Skry przegrali z Dynamem Moskwa 1-3 i w niedzielę zagrają z Volley Bled o trzecie miejsce Final Four Ligi Mistrzów.
Mistrzom Polski nie pomogła świetna gra Mariusza Wlazłego, bowiem Dynamo było znakomicie przygotowane. - Rosjanie od razu odjeżdżali nam na kilka punktów i później mieliśmy ryzykować. Szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać kontrataków - powiedział trener Skry, Jacek Nawrocki.
Skra Bełchatów - Dynamo Moskwa 1-3 (25-23, 19-25, 21-25, 17-25)
SKRA: Miguel Falasca, Stephane Antiga, Marcin Możdżonek, Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Daniel Pliński, Piotr Gacek (libero) oraz Bartosz Kurek, Jakub Novotny, Maciej Dobrowolski.
W drugim półfinale obrońcy trofeum, włoskie Trentino BetClic, pokonali słoweńskie ACH Volley Bled 3-1 (25-13, 23-25, 25-21, 25-17).