Siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro pokonały GCB Centrostal Bydgoszcz w drugim meczu ćwierćfinału play-off w Pluslidze Kobiet. Mistrzynie Polski prowadzą w rywalizacji toczonej do trzech zwycięstw 2-0. - Aby zdobyć kolejne mistrzostwo Polski musimy zrobić 9 kroków. Na razie zrobiliśmy dwa - mówi trener Muszynianki Bogdan Serwiński.
Bank BPS Muszynianka Fakro - GCB Centrostal Bydgoszcz 3-0 (25-15, 25-16, 25-18)
Bank BPS Muszynianka Fakro: Bełcik, Bednarek-Kasza, Pycia, Mirek, Żebrowska, Jagieło, Zenik (libero).
GCB Centrostal: Kuczyńska, Kowalkowska, Mróz, Polak, Kuligowska, Smak, Wysocka (libero) oraz Pelc, Sawoczkina, Zielińska, Nowakowska.
Sędziowali: Andrzej Kuchna i Bogdan Nowak. Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw|) 2-0.
Drugi mecz ćwierćfinałowy trwał jeszcze krócej niż pierwszy. Muszynianka nie dała rywalkom ani na chwilę rozwinąć skrzydeł. Ataki Jagieło, Bednarek-Kaszy, Mirek, Żebrowskiej i Pyci prowadziły ją w pierwszym secie do wysokiego prowadzenia (16-8). Trener Piotr Makowski próbował zmian, ale nic nie dawały. Miejscowe wygrały seta 25-15.
W drugim secie muszyńska maszyna działała jeszcze sprawniej. Mistrzynie Polski znów miały moment z dwa razy większą ilością punktów na koncie od Centrostalu. Skończyło się to wgraną Muszynianki 25-16.
Trzecia partia trochę różniła się od pierwszych, dłużej była wyrównana. Muszynianka zaczęła budować przewagę od stanu 8-7. Centrostal stać były na zrywy, ale nie na prawdziwe nawiązanie walki. Mecz skończył się po godzinie i czterech minutach, w trzecim secie 25-18.
- Prowadzimy 2-0 w meczach, to spora zaliczka przed meczami w Bydgoszczy. W pierwszy meczu ogarnęła nas jakaś niemoc na początku. Na szczęście kolejne sety pierwszego i drugiego meczu toczyły się już po naszej myśli. Musimy już myśleć o wyjazdowym spotkaniu w Bydgoszczy. Tam nam się źle gra - przyznawała kapitan Banku BPS Muszynianki Aleksandra Jagieło.
- Muszynianki zagrały bardzo dobre spotkania. To jest zespół, który przewyższa nas pod każdym względem. Muszynianki odrzuciły nas zagrywką, co uniemożliwiało nam wyprowadzenie kombinacyjnego ataku. Zabrakło nam po prostu umiejętności - przyznawał trener Centrostalu.
ST/lsk.net.pl