Mało kto spodziewał się, że zawodnicy z Przemyśla tak słabo zaprezentują się w niezwykle ważnym spotkaniu. Viret to bezpośredni rywal Czuwaju w walce o drugie miejsce na koniec sezonu, które uprawnia do gry w barażach o I ligę.
Viret Zawiercie - Czuwaj Przemyśl 32-18 (13-8)
VIRET: Kruk, Sadyś - Przybyła 4, I. Zagała 2, S. Zagała 5, Kurełek 5, Fudali, Pawluś 1, Szeląg 1, Komalski 5, Szymański 1, Sochacki 2, Nowak 3, Miśta 3.
CZUWAJ: Sar, Szczepaniec - Władyczak, Baraniecki 1, Kalinowski 2, Kotowicz, Kostka 1, Hataś 1, Kowalski, Stołowski 4, Błażkowski 4, Szkarpecki 1, Picur 1, Kroczek 3.
Tylko do 13 minuty toczyła się na boisku w Zawierciu wyrównana walka. Przy stanie 8-7 przyjezdnych ogarnęła jednak dziwna niemoc, a skutecznie wykorzystali do gospodarze. Jakby tego było mało jeszcze w pierwszej połowie z boiska wyleciał Paweł Stołowski - "mózg" Czuwaju. Czerwona kartka, która otrzymał wzbudziła spore kontrowersje, ale sędziowie decyzji już nie zmienili.
Popularni Harcerze pokrzyżowali sobie tym samym plany. Walka o awans po porażce w Zawierciu będzie jeszcze bardziej skomplikowana, a kto wie czy nie niemożliwa.
TC