18-letni Rafał Makowski, piłkarz Pogoni Miechów, który 11 dni temu został pobity w Słomnikach po meczu II ligi juniorów przez zawodnika miejscowej Słomniczanki, nadal przebywa w szpitalu im. Rydygiera w Krakowie i czeka na operację.
Jak już informowaliśmy, u poszkodowanego piłkarza stwierdzono pęknięcie w trzech miejscach kości jarzmowej twarzoczaszki i już prawie dwa tygodnie lekarze nie mogą przeprowadzić zabiegu, gdyż nadal istnieje groźba utraty wzroku w jednym oku.
- Być może operacja zostanie przeprowadzona już w tym tygodniu - mówi Mariusz Malicki, prezes Pogoni Miechów. - Jestem w stałym kontakcie z Rafałem i jego mamą. Nazajutrz po meczu byliśmy u niego całą drużyną. W tamtym tygodniu też złożyliśmy mu wizytę w szpitalu, w skromniejszym gronie. Mamy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze i Rafał wróci do zdrowia i piłki. To ułożony, ambitny chłopak, uczeń Szkoły Sportowej Piłki Nożnej MZPN w Nowej Hucie. Trenował codziennie w Krakowie, a mimo przyjeżdżał do Miechowa na każdy trening drużyny seniorów, w której już grywał.
Rafała Makowskiego w szpitalu odwiedziła też delegacja MZPN z panią Ewą Gajewską na czele.
RK