Punkt to pierwszy dorobek Puszczy Niepołomice w nowym sezonie II ligi, zdobyty dopiero w 3. kolejce, ale cenny, bo przywieziony z trudnego terenu. Tyle, że goście mogą mieć niedosyt. Grali odważnie, ofensywnie, w końcówce meczu wyraźnie zepchnęli rywali do obrony, więc mogli wywieźć z Elbląga więcej niż remis
Olimpia Elbląg - Puszcza Niepołomice 1-1 (0-0)
0-1 Strózik 52
1-1 Lubenow 57, karny
Sędzowali Szymon Lizakoraz Dawid Pakuła i Maciej Śliwiński (Poznań). Żółte kartki: Lewandowski, Ressel - Szymonik Księżyc, Cholewiak, Zontek, Nowak.
OLIMPIA: Rogaczow - Lewandowski, Ichim, Kołosow, Nadzijewski, Lubenow, Scherfchen, Sedlewski (86 Raduszko), Burzyński (46 Lisiecki, 89 Ressel)), Paprocki Miecznik.
PUSZCZA: Stępniowski - Szymonik, Księżyc, Biernat, Zontek - Strózik (90 Olszak), Cholewiak, Nowak, Kałat (88 Lizak)- Tarasek (72 Paul)- Moskwik (90 Mizia).
Aktywna od początku Puszcza (strzały Kałata, Strózika) bliska sukces była w 16 min. Księżyc dośrodkował piłkę w pole karne, elblążanie ją wybili, a gdy jeszcze jedną wrzutkę posłał w pole karne Strózik, padł tam debiutujący w Puszczy Biernat. Goście czekali na gwizdek oznajmiający rzut karny, ale się go nie doczekali. Do końca I połowy przyjezdni mieli lekką przewagę, Olimpia najgroźniejsza była egzekwując stałe fragmenty gry.
Obraz gry nie zmienił się po przerwie. Tym się różniła od pierwszej, że padły bramki. W 52 min niepołomiczanie objęli prowadzenie - po rzucie rożnym gola z kilkunastu metrów zdobył Strózik. Dwie minuty później mogło być 2-0. Moskwik przeprowadził akcję lewą stroną, dograł piłkę wzdłuż bramki Cholewiakowi, a ten trafił w poprzeczkę. W 57 min ta sytuacja zemściła się na gościach. Za faul na Sedlewskim w polu karnym Olimpia dostała rzut karny, a Lubenow pewnym strzałem zamienił go na wyrównującą bramkę.
Podopieczni Dariusza Wójtowicza do końca meczu, a zwłaszcza w ostatnich 10 minutach, mocno przycisnęli rywali. Bramkarz Olimpii i obrońcy czujnie reagowali jednak na wrzutki i strzały gości. Wynik nie uległ już zmianie.
st