Rozmowa z ŁUKASZEM POPIELĄ, najskuteczniejszym piłkarzem Okocimskiego po porażce z Resovią
- O takim meczu chyba najlepiej zapomnieć?
- Nie poznawałem drużyny, siebie samego. Resovia wygrała odrobinę za wysoko, ale jak najbardziej zasłużenie. Wstydzę się za ten nasz występ.
- Nie stwarzaliście sytuacji, człapaliście po boisku...
- Zgadza się. Tak to wyglądało. Najgorsze jest to, że nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego zagraliśmy tak fatalnie.
- Nie ma w drużynie Okocimskiego kogoś, kto wstrząsnąłby kolegami, obudził towarzystwo?
- Rzeczywiście brakowało nam zawodnika, który poderwałby zespół do walki. Jest mi bardzo przykro. Mam nadzieję, że tak koszmarny występ już nam się nie przytrafi.
- Słyszy Pan, co się dzieje za drzwiami, w waszej szatni? Trener Łętocha nie przebiera w słowach.
- Zasłużyliśmy na naganę. Zresztą trener nie da nam tak łatwo zapomnieć o porażce z Resovią. Na odprawie pomeczowej też się nasłuchamy...