Mecz 11. kolejki II ligi Resovii z Garbarnią zakończył się podziałem punktów. Ze strony gospodarzy szybko wpisał się na listę Twardowski, ale po zmianie stron doprowadził do remisu Leszczak.
Resovia - Garbarnia Kraków 1-1 (1-0)
1-0 Twardowski 3
1-1 Leszczak 71
Sędziowali: Krzysztof Sobieszek oraz Dawid Golis i Wojciech Sadach (Skierniewice). Żółte kartki: Nikanovych, Kot, Szkolnik, Krzak, Chrabąszcz, Twardowski - Leszczak. Czerwona kartka: Chrabąszcz (druga żółta, 87). Widzów 1300.
RESOVIA: Pietryka - Krzak, Baran, Bogacz, Szkolnik, Nikanovych, Chrabąszcz, Kot (57 Rop), Kwiek (63 Piechniak, Kantor (81 Hajduk), Twardowski.
GARBARNIA: Żylski - Stokłosa, Mateusz Siedlarz, Pluta, Cygal, Fedoruk (64 Leszczak), Sepioł, Zelek (90+2 Kozieł), Marcin Siedlarz (88 Kuźma), Chodźko (67 Rado), Praciak.
Spotkanie odbyło się na odnowionym obiekcie Resovii przy ul. Wyspiańskiego. Ze względu na remont Resoviacy musieli rozgrywać poprzednie spotkania w Boguchwale. M. in. została zmieniona nawierzchnia, położono dywan holenderskiej trawy.
Znacznie lepiej czuli się na nim do przerwy gospodarze. Podopieczni Marcina Jałochy objęli prowadzenie już w 3. minucie, gdy po rzucie wolnym i dośrodkowaniu Twardowski posłał piłkę do siatki. Resovia dyktowała warunki do przerwy. Natomiast Garbarnia, poza niecelnym strzałem głową Marcina Siedlarza, nie mogła uchwycić w tym okresie właściwego rytmu gry i nie stworzyła większego zagrożenia pod bramką Pietryki.
Ta sytuacja uległa zasadniczej zmianie po wznowieniu meczu. Ekipa Krzysztofa Bukalskiego zaczęła poczynać sobie znacznie aktywniej, czego efektem kilka okazji. Mieli je m. in. Praciak i Marcin Siedlarz.
Wynik meczu zmienił wprowadzony za Fedoruka Leszczak, który niedawno przez kilka tygodni leczył kontuzję. W 71. minucie Leszczak postanowił solowo załatwić sprawę i to zrobił. Tę golową akcję zainicjował Marcin Siedlarz.
Już przy stanie 1-1 doskonale w bramce Garbarni spisał się Żylski. I to dwukrotnie. W 79. minucie w sytuacji „sam na sam” znalazł się Twardowski, ale Żylski wyszedł górą z tej konfrontacji. Identycznie było później, kiedy oko w oko z bramkarzem Garbarni był Hajduk.
Resovia kończyła w osłabieniu liczebnym, w 87. minucie po zainkasowaniu drugiej żółtej kartki musiał opuszczać boisko Chrabąszcz.
cst/ab