Stal Stalowa Wola - Garbarnia Kraków 0-3 (0-1)
0-1 Marcin Siedlarz 33
0-2 Praciak 84
0-3 Praciak 90+1
Sędziowali: Andrzej Chudy oraz Leszek Lewandowski i Bartłomiej Gędłek (Zabrze). Żółte kartki: Skórski, Walaszczyk, Ciołek, Białek - Mateusz Siedlarz, Haxhijaj. Widzów 500.
STAL: Ciołek - Demisiak, Żmuda, Turczyn,Walaszczyk, Mościcki (55 Gęśla), Fabianowski, Kusiak, Lewandowski, Horajecki (71 Białek), Skórski.
GARBARNIA: Jękot - Mateusz Siedlarz (46 Zelek), Piszczek, Pluta, Cygal, Fedoruk (72 Stokłosa), Sepioł, Haxhijaj, Marcin Siedlarz (81 Kuźma), Chodźko, Praciak.
Jako jedyny do pauzy wpisał się na listę Marcin Siedlarz, który po otrzymaniu podania od Praciaka zaskoczył Ciołka precyzyjnym strzałem. Chwilę wcześniej wspomniany duet przeprowadził udaną kombinację, jednak piłka po strzale Marcina Siedlarza minimalnie przeszła obok słupka. Garbarnia miała w pierwszej połowie inne okazje, ale Stal też wypracowała dogodne sytuacje.
W 65. minucie za próbę wymuszenia rzutu karnego został ukarany żółtą kartką zawodnik Stali Walaszczyk. Gospodarze wprawdzie za chwilę ulokowali piłkę w siatce Garbarni, lecz gol został anulowany z powodu sfaulowania Adriana Jękota. Defensywie Stali bardzo dawał się we znaki aktywny Praciak, którego strzał w 62. minucie obronił Ciołek. Identycznie było dwadzieścia minut później, gdy bramkarz Stali wygrał pojedynek „sam na sam” z Praciakiem.
Do zamiany ról doszło wkrótce. Tymoteusz Chodźko był górą w podwójnym starciu z Ciołkiem, zaś Praciak dokonał reszty. Już w przedłużonym czasie meczu Chodźko idealnie zacentrował na głowę Praciaka i Garbarnia postawiła kropkę nad „i”. Tuż przed końcowym gwizdkiem rozmiary porażki Stali mógł zmniejszyć Białek, ale trafił w poprzeczkę.
JC/AB
Skrót meczu - StalowkaTV