Robert Orłowski będzie nowym trenerem II-ligowych piłkarzy Przeboju Wolbrom. Zastąpi Antoniego Szymanowskiego, który w sobotę - po piątej porażce z rzędu - złożył dymisję z pełnionej funkcji.
Niespełna 50-letni Robert Orłowski związany był z wieloma małopolskimi klubami m.in.: Hutnikiem, Górnikiem Wieliczka, Dalinem Myślenice, Karpatami Siepraw, Tramwajem Kraków, współpracował też z Bogusławem Pietrzakiem w II-ligowym wówczas Piaście Gliwice, potem w Ruchu Chorzów, do czerwca pracował w tym klubie z zespołami juniorów i Młodej Ekstraklasy. Znany jest z rządów twardej ręki.
Nowy szkoleniowiec związał się z Przebojem do końca sezonu, z opcją rozwiązania umowy w grudniu, gdyby któraś ze stron nie była zadowolona z efektów współpracy. – Robert Orłowski był kandydatem na trenera Przeboju jeszcze przed powrotem Antoniego Szymanowskiego. Pozostawał więc tym razem jakby w gabinecie cieni – mówi prezes Przeboju Andrzej Kondziołka. - Ma dobre rozeznanie w naszym zespole, obserwował go już wcześniej, gra w nim kilku zawodników, z którymi spotkał się w trakcie pracy trenerskiej. Braliśmy też pod uwagę jego doświadczenie w pracy z młodzieżą, bo będzie koordynatorem pracy grup młodzieżowych w klubie, będzie także współpracował z klasami sportowymi o profilu piłkarskim w wolbromskich szkołach.
Prezes podkreśla, że wśród wielu argumentów, które zdecydowały o wyborze Roberta Orłowskiego był też ten, że jest wychowankiem krakowskiej szkoły trenerskiej, ale czerpał też ze szkoły śląskiej, pracując w sztabach dużych śląskich klubów. – Takie połączenie zawsze uważałem za dobre dla Przeboju – mówi prezes Kondziołka.
Nowy trener poprowadził dziś pierwsze zajęcia z zespołem, odbył tez długie indywidualne rozmowy z zawodnikami. – Wszystkich znam, bo oglądałem mecze Przeboju pracując w innych klubach, Siedlarza i Kwaśnego znam z Hutnika, Michała Guję z Tramwaju. Oczywiście po pierwszym spotkaniu z zespołem trudno wyciągać wielkie wnioski, ale jestem po nim optymistą. Przecież wcześniej ten zespół prezentował niezły futbol i dobrze radził sobie w II lidze. Przed sezonem odeszli wprawdzie znaczący zawodnicy, ale skład został w miarę możliwości uzupełniony. Trener Szymanowski żegnając się zespołem mówił, że ani on nie może pomóc zespołowi, ani zespół jemu. Mam nadzieję, że mnie i zespołowi jakoś uda się sobie pomóc.
Prezes Przeboju zapowiada, że zimą być może będzie szukał wzmocnień dla zespołu, spoglądając w kierunku Suchych Stawów. Robert Orłowski jest tam częstym gościem.
MAS