- Odprawa przed meczem z Jeziorakiem była krótka. Powiedziałem tylko, panowie, pokażcie, co umiecie - mówi trener Kolejarza Stróże Jarosław Araszkiewicz. Jego zespół w 90 min zdobył zwycięską bramkę w Iławie, być może na wagę awansu. Na kolejkę przed końcem rozgrywek jest wiceliderem tabeli. W środę gra ze Startem Otwock u siebie, jeśli wygra będzie w I lidze.
Jeziorak Iława - Kolejarz Stróże 0-1 (0-0)
0-1 Socha 90
Sędziował Marcin Liana (Żnin). Żółte kartki: Kołc, Reźnikiewicz, Zakierski - Piosik, Socha. Widzów 800.
JEZIORAK: Malanowski - Zakierski, Czupryna, Kowalski, Drzystek, Sedlewski (83 Tomczyk), Kretow (37 Rzeźnikiewicz), Rybkiewicz (74 Dymowski), Kołc - Figurski (46 Kuciński), Sobociński.
KOLEJARZ: Gołębiewski - Gryźlak, Księżyc, Szufryn. Cichy - Skrzypek (60 Walęciak), Michalski (46 Kolisz), Lipecki, Słodowy - Mężyk, Piosik (70 Socha).
Niesamowicie toczy się końcówka rozgrywek II ligi w tym sezonie. Jeszcze w środę, gdy Resovia wygrała z Kolejarzem, niektórym wydawało się, że zespół ze Stróż niemal traci szanse na awans. Zdaje się, że pesymizm zapanował nawet w kierownictwie klubu ze Stróż. W uprzywilejowanej pozycji była rzeczywiście Resovia, z tym, że tak jak inni musiała wygrać oba mecze. Teraz role się odwracają, mały kroczek przed rywalami jest Kolejarz.
- Mój zespół naprawdę jest nieobliczalny. Dziś stanął na wysokości zadania, ale zdajemy sobie sprawę,że to ostatni mecz sezonu - ze Startem Otwock - o wszystkim zdecyduje - podkreśla Araszkiewicz. - Mecz z Jeziorakiem był wyrównany, mógł się skończyć remisem, ale w 90 minucie, gdy sędzia pokazywał już ile dolicza dodatkowych minut, po stałym fragmencie zdobyliśmy zwycięskiego gola. Z rzutu rożnego piłkę dośrodkował Gryźlak, jeszcze gdzieś się po drodze odbiła i Bartek Socha posłał ją do bramki - opisuje szkoleniowiec Kolejarza i dodaje: - Wiemy na pewno, że szansę na bardziej spokojny awans przegapiliśmy w spotkaniu z Przebojem.
Teraz kluczowe dla Kolejarza jest szybkie zregenerowanie sił. Równie trudnym rywalem jak Jeziorak był dziś dla podpiecznych Araszkiewicza upał. Wyjeżdżali w sobotę z powodziowych klimatów Sądecczyzny, spędzili w podróży 13 godzin, w niedzielę walczyli w ukropie, po czym odbyli tę samą drogę powrotną. We wtorek mogą mieć tylko lekki rozruch, w środę o godz. 17 ostatnia kolejka w II lidze. Do Stróż przyjedzie także walczący o promocję Start Otwock.
Gdyby Kolejarz wywalczył awans to będzie to powód nie tylko do wielkiej dumy dla małych Stróż, ale i prawdziwy sprawdzian dla kierownictwa klubu, zawsze niezwykle wymagającego wobec piłkarzy i trenerów. Stadion w Stróżach nie spełnia wymogów licencyjnych na I ligę. Ten kłopot zarządcy klubu musieliby szybciej niż pilnie rozwiązać.
MAS