Bruk-Bet Nieciecza jest już w I lidze! W dzisiejszym zaległym meczu 26. kolejki wygrał z Pelikanem Łowicz 3-0 i na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek jest już pewien jednego z dwóch pierwszych, premiowanych awansem miejsc. To wielki sukces trenera Marcina Jałochy i jego podopiecznych.
Bruk-Bet Nieciecza - Pelikan 3-0 (2-0)
1-0 Trafarski 31
2-0 Szczoczarz 38
3-0 Szczoczarz 50
Sędziował Rafał Rokosz (Katowice). Żółte kartki: Gamla, Mitrowski, Domińczak, Krysiński. Czerwona kartka - Mitrowski (85, 2. żółta) Widzów 500.
BRUK-BET: Budka - Wójcik, Cios, Czarny, Jacek - Kot (58 Kwiek), Metz (52 Cygnar), Prokop, Szałęga - Trafarski (34 Szczoczarz), Smółka.
PELIKAN: Jędrzejewski - Krysiński, Szymura, Mordzakowski (41 Mitrowski), Marcinkiewicz - Łochowski, Gamla (76 Domińczak), Chmiel, Janczarek (60 Kosiorek) - Koźmiński (60 Bryk), Zaremba.
Podopieczni Marcina Jałochy potrzebowali dziś tylko punktu, by być pewnym awansu. Ale nie o punkt walczyli dziś niecieczanie, a od pierwszych minut o zwycięstwo. Po pierwszej połowie prowadzili już 2-0, a zaraz po przerwie podwyższyli wynik i mogło się już zacząć świętowanie historycznego sukcesu.
W dzisiejszym meczu prowadziły do niego trzy bramki. W 31 min Cios podał piłkę do Metza, ten z prawej strony wrzucił piłkę do wbiegającego w pole karne Trafarskiego,który płaskim strzałem z 11 m pokonał Jędrzejewskiego. Strzelec bramki wkrótce opuścił boisko z kontuzję, ale jego zmiennik - Szczoczarz kontynuował dobrze zaczęte dzieło. W 38 min po podaniu Wójcika głową z paru metrów podwyższył na 2-0, a w 50 min wykorzystując podanie Kota zdobył swoją drugą bramkę, a trzecią gospodarzy.
Trener Jałocha rozpoczął wpuszczanie zmienników, a Bruk-Bet wciąż przeważał. W 59 min bliski szczęścia był Jacek, po jego mocnym strzale piłkę nad poprzeczkę przerzucił Jędrzejewski. Za chwilę po kontrze szanse mieli Smółka, któremu piłkę wybili obrońcy i zaraz Szczoczarz, gdy przejął futbolówkę i strzelał tuż obok słupka. W 66 min w kolejnej świetnej akcji Bruk-Bet mógł podwyższyć - Szczoczarz zagrał na lewo do Kwieka, ten dograł piłkę wzdłuż bramki do Szałęgi, po jego strzale piłkę wybił jeden z łowiczan.
Na 15 następnych minut inicjatywę przejął Pelikan. Aktywni byli zwłaszcza Kosiorek i Bryk, kilka prób strzeleckich tego drugiego było jednak niecelnych. Na ostatnie minut meczu inicjatywa wróciła do Bruk-Betu, ale bramki już nie padły.
Bruk-Bet już dziś świętuje awans, który jest kolejnym szczeblem w rozwoju klubu z podtarnowskiej Niecieczy. Ten marsz zaczynał się w regionalnych ligach, a dzięki finansowej stabilności i spokojnej polityce kadrowej właśnie trafia do I ligi. Teraz klub musi szybko wypełnić wymogi licencyjne, by cieszyć się grą na własnym stadionie.
ST
Wkrótce więcej