„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Jeden taki, co dwoma bramkami pogrążył Przebój (VIDEO)2010-03-27 21:54:00
Bogdan Miłkowski pogrążył Przebój Wolbrom. Jego dwie bramki zdecydowały o zwycięstwie OKS-u Olsztyn 2-1 w Wolbromiu. Oba zespoły nie rozpieściły licznie przybyłych kibiców sytuacjami bramkowymi.
Klub z Wolbromia przygotował dla kibiców sporo atrakcji. Wszystko po to, by licznie przybyli i wsparli swoją drużynę w trudnej sytuacji. Doping kibiców tym razem jednak nie pomógł, po dwóch bramkach Bogdana Miłkowskiego drużyna z Wolbromia nie poradziła sobie z OKS-em Olsztyn. - Dostaliśmy bramkę z niczego i już do końca pierwszej połowy się nie podnieśliśmy. W drugiej połowie OKS zdobył piękną drugą walkę, walczyliśmy, ale już nie udało się zmienić wyniku - żałował kapitan Przeboju Jarosław Rak.
Przez pierwsze minuty gra toczył się głównie w środku pola. W 20. minucie strzał zza 16. metrów oddał Duda, piłka trafiła pod nogi Jarosława Raka, ale jego strzał nie zaskoczył bramkarza OKS-u. W 40 minucie goście objęli prowadzenie Po dośrodkowaniu z prawej strony futbolówka trafiła do Miłkowskiego, a ten uderzył tak precyzyjnie, że Palczewski był bez szans.
W drugiej części meczu gra wyglądała podobnie. Po stronie Przeboju dominowały długie piłki na napastników, z których drużyna prowadzona przez trenera Orłowskiego nie stwarzała zagrożenia pod bramką Iwanowskiego. Goście byli skuteczniejsi. W 61. minucie Miłkowski popisał się piłkarskim kunsztem po raz drugi. Oddał kapitalny strzał z 25. metrów wprawiając w osłupienie obrońców wolbromskiego klubu. W 80 min Duda mocnym płaskim uderzeniem, po którym piłka odbiła się jeszcze od słupka, pokona Iwanowskiego, ale Przebój nie zdążył już uratować choćby punktu.
- Rozegraliśmy typowy mecz walki na ciężkim boisku. Bardzo cieszy nas zwycięstwo - podkreślał po meczu Daniel Iwanowski, trener OKS-u. - Udowodniliśmy, że ostatnia porażka to wypadek przy pracy. Teraz już możemy skupić się na spotkaniu z Kolejarzem Stróże. Chcemy przed świętami także mieć dobre humory.
MST/PG
ZOBACZ WYPOWIEDZI TRENERÓW (autor video Mateusz Herbrich)