W środowy wieczór na stadionie Wisły pojawiła się ekipa Standardu Liege. Oprócz zaplanowanego treningu odbyła się konferencja prasowa, na której zjawili się trener Jose Riga i obrońca Reginal Goreux.
– Dzisiaj zobaczyłem murawę, które jest w lepszym stanie od tej, na której ostatnio graliśmy. Nie wiem jak będzie jutro, ale opady śniegu mogą to zmienić – stwierdził szkoleniowiec.
– Wisły nie widziałem na żywo, a obserwowałem ją jedynie z zapisów wideo. Planowaliśmy przyjazd na spotkanie o Superpuchar z Legią, ale nie doszło ono do skutku. Wcześniej drużyna przebywała w Portugalii, ale o tym wiecie państwo bardzo dobrze. Nasz czwartkowy rywal ma wiele zalet i z pewnością sporo potrafi, skoro potrafił pokonać Fulham. Wiem o jesiennych kłopotach Wisły, ale później drużyna się podniosła. Znamy z występów w Belgii Juniora Diaza i Davida Bitona, a także utalentowanego pomocnika Meliksona. Zwróciłem także uwagę na bramkarza, kapitana drużyny i Gargułę potrafiącego zrobić różnicę na boisku – dodał Riga.
– Jutro chcemy rozegrać dobre spotkanie i uzyskać wynik możliwie najlepszy. Nie jestem wróżką, ale wiem, że mecz będzie dla nas trudny – odpowiedział trener na pytanie o wynik pierwszej potyczki.
st

Piłkarze Standardu trenowali w trudnych warunkach. Fot. Jacek Kwiatkowski