W 35. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia pokonała Ruch Chorzów 2-0, zdobywając oba gole w ciągu 13 minut. Pasom do zapewnienia sobie ligowego bytu potrzeba 3 punktów w ostatnich 2 meczach (ze Śląskiem na wyjeździe i z Piastem u siebie).
Cracovia - Ruch Chorzów 2-0 (2-0)
1-0 Sebastian Steblecki 2
2-0 Krzysztof Piątek 13
Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Żółte kartki: Malarczyk, Steblecki (Cracovia). Widzów 8509.
CRACOVIA: Sandomierski - Malarczyk, Polczak, Wołąkiewicz (54 Jendrisek), Jaroszyński (67 Brzyski) - Dąbrowski, Kanach (61 Dimun) - Wójcicki, Steblecki, Szczepaniak - Piątek.
RUCH: Hrdlicka - Konczkowski, Grodzicki, Helik, Oleksy (46 Koj) - Surma - Przybecki, Nowak (46 Arak), Urbańczyk (86 Trojak), Moneta - Niezgoda.
Cracovia zwiększyła swoje szanse na utrzymanie, jednocześnie pogrążając Ruch.
Decydujące okazało się pierwszych 13 minut meczu. W 77. sekundzie padł pierwszy gol. Malarczyk zagrał z prawego skrzydła na lewo do wbiegającego w pole karne Stebleckiego, który zza narożnika "piątki" przymierzył precyzyjnie w dalszy róg. Drugi gol to dzieło Piątka, który uderzył z 20 m w lewy, dolny róg.
Prowadzenie 2-0 zadowoliło gospodarzy, ale chorzowianie nie zamierzali się poddawać. W 23. minucie Niezgoda trafił w boczną siatkę, a kwadrans później Nowak w poprzeczkę. W 42. minucie Przybecki wbiegł w szesnastkę, uderzył z prawej strony w "długi" róg, lecz wyjątkowo nieudolnie i niecelnie.
Po przerwie krakowianie kontrolowali wynik i mogli go nawet podwyższyć. W 62. minucie Jendrisek strzelił z dystansu nad poprzeczką, a w 75. minucie Piątek nie wykorzystał "setki". Próbował przelobować Hrdlickę, ale ten nie dał się przechytrzyć.
W 78. minucie goście po raz wtóry zaliczyli strzał w poprzeczkę, uczynił to głową Niezgoda. To była ostatnia bramkowa sytuacja tego meczu.
st