Wisła Kraków kontynuuje dobrą passę, dziś pokonała Górnika Łęczna 3-2, dla Białej Gwiazdy to siódmy z rzędu mecz bez porażki. Piękny dzień miał Rafał Boguski, który zanotował hat-trick.
15. kolejka ekstraklasy: Wisła Kraków - Górnik Łęczna 3-2 (2-1)
1-0 Rafał Boguski 8
2-0 Rafał Boguski 33
2-1 Krzysztof Danielewicz 39 (głową)
2-2 Szymon Drewniak 59 (karny)
3-2 Rafał Boguski 62
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: Jovic (4żk), Brlek - Drewniak, Piesio (2), Bonin. Czerwona kartka: Piesio (90+2, druga żółta). Widzów 10 632.
WISŁA: Załuska - Jovic, Uryga, Guzmics, Sadlok - Boguski (84 Bartosz), Brlek, Mączyński, Małecki (90+1 Pietrzak) - Brożek, Zachara (84 Cywka).
GÓRNIK: Prusak - Sasin, Szmatiuk, Gerson, Leandro - Tymiński, Drewniak - Hernandez (65 Dzalamidze), Danielewicz (78 Piesio), Bonin - Grzelczak (56 Śpiączka).
Deszczowa aura sprzyjała wiślakom, którzy w 8. minucie objęli prowadzenie. Kontrę zaczął Sadlok, lewym skrzydłem złamał do środka Zachara, podał na 10. metr do nadbiegającego Boguskiego, który natychmiast uderzył celnie w "krótki" róg przy prawym słupku.
Później gospodarze kontrolowali grę, a w 33. minucie podwyższyli wynik. Brlek odebrał piłkę rywalowi, zagrał na prawo do Jovica, a ten do środka do Boguskiego, który znów bez zastanowienia strzelił z 6 m do siatki, w prawy róg.
Goście nieoczekiwanie złapali kontakt w 39. minucie. Po wrzutce z kornera Danielewicz z 4 m głową skierował futbolówkę do bramki. Miał go pilnować Mączyński...
Przed przerwą krakowianie mieli dwie dobre okazje, ale Zachara i Brożek ich nie wykorzystali trafiając w ręce bramkarza.
Pod koniec pierwszego kwadrans II połowy Górnik wyrównał. Uryga sfaulował Hernandeza, a arbiter podyktował karnego. Drewniak przechytrzył Załuskę i było 2-2. Wiślacy szybko zdobyli trzecią bramkę. Z lewej strony do środka zagrał Brożek, Zachara nie sięgnął piłki, wybił ją Prusak, ale pod nogi Boguskiego, który dobił ją do pustej bramki.
Piłkarze z Łęcznej mogli wyrównać w 68. minucie, ale po centrze Drewniaka z wolnego Szmatiuk główkował tuż obok słupka.
W odpowiedzi "setki" nie wykorzystał Zachara, jego strzał obronił nogą Prusak. W 82. minucie Boguski miał szansę na swego czwartego gola, posłał jednak futbolówkę głową nad poprzeczką.
Trzy minuty później okazję miał Górnik, jednak Śpiączka uderzył nieczysto i piłka poszybowała nad bramką.
W doliczonym czasie drugą żółtą kartkę za drugie uderzenie przeciwnika łokciem otrzymał Piesio i goście kończyli mecz w dziesiątkę. Wisła była lepszym zespołem, lecz musiała do końca walczyć o korzystny wynik.
Sporo kontrowersyjnych decyzji podejmował sędzia Jakubik, nie wiadomo było do końca kiedy i w którą stronę zagwiżdże. Gospodarze mieli pretensje o podyktowanie karnego, goście mogli się czuć skrzywdzeni przy pierwszej i trzeciej bramce, gdy na lekkim ofsajdzie mógł się znajdować Zachara.
Wisła grała bez kontuzjowanych Głowackiego i Ondraska oraz bez pauzującego za kartki Popovica.
st