W poniedziałkowym meczu 14. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Wisła zremisowała w Lubinie z Zagłębiem 2-2. To szósty kolejny mecz krakowian bez porażki.
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 2-2 (1-1)
0-1 Petar Brlek 14
1-1 Arkadiusz Woźniak 45+2 (głową)
2-1 Arkadiusz Woźniak 49
2-2 Jakub Bartosz 76
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Janus, Todorovski - Uryga, Popovic (4żk). Widzów 6281.
ZAGŁĘBIE: Polacek - Todorovski, Guldan, Jach, Dziwniel - Janus (46 Starzyński), Jagiełło (46 Kubicki), Piątek, Janoszka (77 Tosik) - Nespor, Woźniak.
WISŁA: Załuska - Jovic, Uryga, Sadlok, Pietrzak - Boguski (68 Bartosz), Popovic (82 Cywka), Brlek, Małecki - Ondrasek (69 Zachara), Brożek.
Wisła, grając bez Mączyńskiego (kartki) oraz Głowackiego i Guzmicsa (kontuzje), miała trudne zadanie w Lubinie. I połowa przebiegała jednak pod jej dyktando. W 14. minucie goście przeprowadzili znakomitą akcję, którą zaczął wykopem Załuska. Piłkę głową zgrał Ondrasek, Boguski podał do Brożka, ten wyłożył ją Brlekowi, który z ponad 20 m przymierzył fantastycznie w okolice prawego górnego rogu. Sześć minut później mógł podwyższyć Brożek, który dostał długie podanie od Małeckiego, ale będąc niemal w idealnej pozycji został w ostatniej chwili zblokowany przez Jacha, w efekcie wywalczył jedynie korner.
Pod koniec I połowy szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Już w doliczonym czasie faulowany był Boguski, lecz sędzia nie zareagował. Zareagował natomiast gdy akcja przeniosła się pod bramkę Wisły. Z wolnego z prawej strony zacentrował Janus, a Woźniak uprzedził Popovica i z 6 m wpakował piłkę głową do siatki.
Po przerwie lubinianie uzyskali przewagę i w 49. minucie Woźniak ponownie trafił do bramki. Uderzył płasko z ok. 25 m, a futbolówka odbiła się od prawego słupka i znalazła się w siatce. 2-1. W 56. minucie Woźniak mógł skompletować hat-trick, lecz w sytuacji "sam na sam" chybił. Kwadrans później gospodarze zdobyli gola - Janoszka głową po wrzutce Starzyńskiego z wolnego, ale sędzia słusznie odgwizdał spalonego.
Gdy miejscowym zaczęło brakować sił na wysoki pressing, do głosu zaczęli dochodzić krakowianie. W 73. minucie Sadlok kapitalnie wykonał rzut wolny z ok. 35 m, ale Polacek paradą wybił futbolówkę na korner. Trzy minuty później Biała Gwiazda doprowadziła do remisu. W końcowej fazie długiej akcji Jovic zagrał z prawej strony do będącego przy bliższym słupku Brożka, ten próbował pokonać bramkarza, który popełnił błąd przepuszczając piłkę. Dobiegł do niej niepilnowany Bartosz i z metra skierował do pustej bramki. Wiślacy mogli w 83. minucie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść gdyby Brożek przelobował wybiegającego z bramki Polacka. Uderzył jednak niecelnie.
st