Na sztucznej murawie w Astanie doszło do sensacji. Na inaugurację eliminacji piłkarskich MŚ reprezentacja Polski zaledwie zremisowała z Kazachstanem 2-2.
KAZACHSTAN - POLSKA 2-2 (0-2)
0-1 Bartosz Kapustka 9
0-2 Robert Lewandowski 35 (karny)
1-2 Siergiej Chiżniczenko 51
2-2 Siergiej Chiżniczenko 58
Sędziował Sedrak Gozubuyuk (Holandia). Żółte kartki: Małyj, Achmietow, Bajżanow, Chiżniczenko, Kuat, Isłamchan – Piszczek, Zieliński, Lewandowski, Glik.
KAZACHSTAN: Pokatiłow – Biejsiebiekow, Achmietow (61 Abdulin), Małyj, Kislicyn, Szomko – Kuat, Bajżanow (69 Nurgalijew), Isłamchan (80 Tagybiergien), Mużykow – Chiżniczenko.
POLSKA: Fabiański – Piszczek, Glik, Salamon, Rybus – Błaszczykowski, Krychowiak, Zieliński, Milik, Kapustka (83 Linetty) – Lewandowski.
Pierwsza połowa przebiegała pod nasze dyktando. W 9. minucie padł pierwszy gol. Z prawej strony, z narożnika szesnastki, Błaszczykowski zagrał na linię pola bramkowego gdzie Kapustka uprzedził obrońcę i bramkarza.
W 31. minucie, po świetnej akcji Kapustki i Rybusa, powinno być 2-0 dla biało-czerwonych ale Milik trafił z 12 m w poprzeczkę. Niebawem Achmietow sfaulował w polu karny Lewandowskiego, który pewnie wykonał jedenastkę, myląc golkipera gospodarzy.
W końcówce pierwszej części gry pazury pokazali Kazachowie. W 37. minucie solowy rajd przeprowadził Isłamchan, minął dwóch naszych zawodników, a mając przed sobą już tylko Fabiańskiego strzelił w słupek. Pięć minut później główkował Kuat, a nasz bramkarz ratował sytuację odbijając piłkę na słupek. Dwukrotnie szczęście uchroniło nasz zespół od utraty gola.
W 45. minucie mogło być po meczu, lecz Milik będąc sam na sam z Pokatiłowem trafił w słupek...
Pierwszy kwadrans II połowy okazał się fatalny w skutkach. Dwa razy pokonał Fabiańskiego Chiżniczenko, swego czasu gracz kieleckiej Korony. Błędy obrony (przy pierwszym golu - Rybusa) spowodowały, że na tablicy pojawił się wynik 2-2.
Dopiero w ostatnim kwadransie podopieczni trenera Nawałki mocniej przycisnęli. W 77. minucie Milik zmarnował swoją trzecią wyborną okazję, a w 84. minucie Błaszczykowski strzelił w słupek.
Statystyka była dla naszych korzystna - 61 procent posiadania piłki, 16:6 w strzałach, 6:3 w celnych, ale bramkowy bilans był remisowy. Tych dwóch punktów straconych w Astanie może zabraknąć w końcowym rozrachunku rywalizacji o awans do MŚ. Zagraliśmy zły mecz, nie potrafiliśmy kontrolować gry, słabo spisały się nasze gwiazdy - Lewandowski, Milik, Krychowiak...
ST
GRUPA E
Dania - Armenia 1-0 (1-0)
1-0 Christian Eriksen 17
Rumunia - Czarnogóra 1-1 (0-0)
1-0 Adrian Popa 85
1-1 Stevan Jovetic 87
W doliczonym czasie karnego dla Rumunii nie wykorzystał Nicolae Stanciu.
Kolejne mecze:
8 października 2016 (sobota)
Armenia - Rumunia (18:00)
Czarnogóra - Kazachstan (18:00)
Polska - Dania (20:45)
11 października 2016 (wtorek)
Kazachstan - Rumunia (18:00)
Polska - Armenia (20:45)
Dania - Czarnogóra (20:45)
11 listopada 2016 (piątek)
Armenia - Czarnogóra (18:00)
Rumunia - Polska (20:45)
Dania - Kazachstan (20:45)
Aktualizacja 23:00