W 3. kolejce piłkarskiej ekstraklasy krakowska Wisła przegrała w Gdańsku z Lechią 1-3. Przed tygodniem Biała Gwiazda uległa w Gdyni Arce 0-3... Znad morza wraca więc bez punktów.
Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 3-1 (1-0)
1-0 Flavio Paixao 30
1-1 Rafał Boguski 57
2-1 Flavio Paixao 68 (głową)
3-1 Marco Paixao 89
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: F. Paixao, Wawrzyniak, Peszko, M. Paixao - Małecki, Brlek, Głowacki. Widzów 15 960.
LECHIA: Milinkovic-Savic - Janicki, Maloca, Wawrzyniak - Gamakov (62 M. Paixao), Chrapek - F. Paixao, Krasic, Peszko (83 Wojtkowiak) - Wolski (58 Stolarski), Kuświk.
WISŁA: Załuska - Guzmics, Głowacki, Sadlok (71 Ondrasek) - Cywka, Popovic (58 Zachara), Brlek, Pietrzak - Boguski, Brożek, Małecki.
Pierwsza połowa należała zdecydowanie do gospodarzy, którzy mieli w składzie trzech... ekswiślaków (Wolski, Chrapek i po przerwie Stolarski). Już w 9. minucie mogła paść pierwsza bramka. Kuświk dostał podanie na wolne pole, ale na 15. metrze zdążył go doścignąć Głowacki. W 15. minucie kąśliwie uderzył Wolski, lecz strzał, jak i dobitkę F. Paixao, obronił debiutujący w krakowskiej bramce Załuska. Nowy golkiper Wisły popisał się też refleksem w 18. minucie broniąc "główkę" Malocy.
Gdańszczanie objęli prowadzenie w 30. minucie. Peszko strzelił zza szesnastki, po drodze musnął piłkę F. Paixao i ta wpadła w lewy, dolny róg.
Po przerwie wiślacy dążyli do wyrównania, co im się udało w 57. minucie. Popovic z lewego skrzydła przerzucił na prawo, Cywka zgrał głową do środka, a Boguski błysnął techniką pokonując z 7 m bramkarza miejscowych.To był - jak się okazało - jedyny celny strzał krakowian w tym meczu...
W 68. minucie znów na prowadzenie wyszła Lechia. Krasic z okolicy połowy boiska idealnie podał na 12. metr, gdzie F. Paixao wygrał główkowy pojedynek z Pietrzakiem i przelobował Załuskę, który niepotrzebnie chyba wyszedł do linii "piątki".
Krakowianie nie poddawali się. W 80. minucie, po zagraniu Boguskiego, na czystą pozycję wybiegł Brożek, ale stracił równowagę i szansa przepadła.
W 89. minucie gdańszczali przypieczętowali zwycięstwo, po kapitalnej akcji. Kuświk zagrał krótko, prostopadle do F. Paixao, a ten następnie wzdłuż "piątki" do nabiegającego brata - M. Paixao, który wbił piłkę do pustej bramki.
W 90+1. minucie Biała Gwiazda mogła poprawić dorobek, lecz Cywka zza szesnastki trafił w prawy słupek.
Wygrana Lechii zasłużona, gospodarze oddali znacznie więcej strzałów (12:6, celnych 7:1), stworzyli więcej sytuacji bramkowych.
ST