To był zimny prysznic dla piłkarskiej reprezentacji Polski. Biało-czerwoni w przedostatnim meczu przed UEFA EURO przegrali w Gdańsku z Holandią 1-2. FOTO: Grzegorz Wajda.
Polska - Holandia 1-2 (0-1)
0-1 Vincent Janssen 33 (głową)
1-1 Artur Jędrzejczyk 60 (głową)
1-2 Georginio Wijnaldum 76
Sędziował Miroslav Zelinka (Czechy). Żółte kartki: Lewandowski - Wijnaldum. Widzów 40 392.
POLSKA: Szczęsny - Piszczek (46 Cionek), Glik, Pazdan, Jędrzejczyk - Błaszczykowski (46 Kapustka), Mączyński (80 Jodłowiec), Zieliński, Grosicki (77 Peszko) - Milik (87 Stępiński), Lewandowski (67 Linetty).
HOLANDIA: Cillessen - Tete, Bruma, van Dijk, Willems (46 van Aanholt) - van Ginkel (71 Strootman), Bazoer, Wijnaldum - Berghuis (67 Narsingh), Janssen (74 Dost), Promes.
Biało-czerwoni dobrze zaczęli, bo w 7. minucie mogli i powinni objąć prowadzenie. Milik trafił jednak z bliska w poprzeczkę...
Później do głosu doszli Holendrzy, dominując zwłaszcza w trzecim kwadransie. Gola zdobył w 33. minucie Janssen, głową z 4 metrów, po wrzutce Berghuisa z prawej strony. Rywalom nie przeszkadzali nasi obrońcy - w dośrodkowaniu Jędrzejczyk, a w dojściu do pozycji strzeleckiej Pazdan i Mączyński. Cztery minuty później Janssen mógł podwyższyć, uderzył po "długim", lecz Szczęsny sparował piłkę na korner. W 40. minucie, po błędzie Pazdana, zza szesnastki strzelił Berghuis, ale i tym razem nasz golkiper zachował się czujnie.
Po przerwie biało-czerwoni grali lepiej i w 60. minucie wyrównali. Z kornera na 8. metr futbolówkę wrzucił Milik, a Jędrzejczyk przymierzył głową pod poprzeczkę.
W 76. minucie nasza defensywa dała się wyprowadzić w pole, Narsingh zagrał do Wijnalduma, który "nawinął" Glika i huknął do siatki. 1-2...
ST