Termalica Bruk-Bet Nieciecza utrzymała się w ekstraklasie! "Słoniki" pokonały we wtorek w Biamymstoku Jagiellonię 1-0, co zapewniło im ligowy byt.
36. kolejka: Jagiellonia Białystok - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0-1 (0-0)
0-1 Igors Tarasovs 80 (samob.)
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Pleva, Kędziora, Sołdecki (TBB).
JAGIELLONIA: Drągowski - Burliga (46 Mystkowski), Szymonowicz (46 Tarasovs), Gutieri, Wasiluk - Góralski, Romanchuk - Frankowski, Vassiljev, Mackiewicz - Świderski (70 Grzelczak).
TBB: Pilarz - Ziajka, Stano, Putiwcew (23 Pleva), Juhar - Sołdecki, Kupczak - Fryc, Gutkovskis, Koval (74 Plizga) - Kędziora.
I połowa była dość dziwna. Przeważała wyraźnie Jagiellonia, ale nie oddała ani jednego celnego strzału, nie miała też żadnej okazji. Goście również nie trafili ani razu w bramkę, lecz przynajmniej dwukrotnie stworzyli zagrożenie na przedpolu Drągowskiego. W 4. minucie w "długi" róg mierzył Kędziora, ale chybił. Z kolei w 35. minucie po kornerze główkował Sołdecki, także niecelnie.
Po przerwie nadal inicjatywę mieli gospodarze, wciąż jednak nie potrafili wypracować konkretnej sytuacji bramkowej.
Decydująca akcja nastąpiła w 80. minucie. Prawym skrzydłem pobiegł z piłką Plizga, dośrodkował w "piątkę", a interweniujący wślizgiem Tarasovs zdobył samobójczego gola. Wyjątkowa pechowa interwencja dla "Jagi", bo za Łotyszem był jeszcze bramkarz i Frankowski, a dopiero za nimi czekający na podanie Juhar. Zarazem jakże szczęśliwa dla "Słoników"... Notabene, dla Tarasovsa było to już drugie samobójcze trafienie w spotkaniu z niecieczanami, poprzednie zaliczył w grudniu.
Miejscowi natychmiast rzucili się do odrobienia straty, ale dwukrotnie - po strzałach Romanchuka i Vassiljeva z wolnego - świetną obroną popisał się Pilarz.
Bilans statystyczny pokazuje jak szczęśliwe było zwycięstwo drużyny beniaminka z Niecieczy. Goście nie oddali bowiem ani jednego celnego strzału (0:4, a w strzałach 4:14), a mimo to wygrali mecz!
ST