Cracovia wygrała w 35. kolejce piłkarskiej ekstraklasy z Lechem Poznań 2-0, utrzymała trzecie miejsce w tabeli i zwiększyła swoje szanse na udział w europejskich pucharach.
Cracovia - Lech Poznań 2-0 (2-0)
1-0 Erik Jendrisek 14
2-0 Marcin Budziński 42
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: Deleu, Bejan (4 ŻK) - Gajos, Kamiński. Widzów 10 586.
CRACOVIA: Sandomierski - Deleu, Bejan, Wołąkiewicz, Jaroszyński - Budziński, Covilo - Wójcicki, Cetnarski (84 Zjawiński), Kapustka (80 Vestenicky) - Jendrisek (90+1 Wdowiak).
LECH: Buric - Ceesay (87 Gumny), Kadar, Kamiński, Volkov - Lovrencsics, Tetteh, Linetty (69 Jóźwiak), Pawłowski - Jevtic (46 Robak) - Gajos.
Wyrównana pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2-0 dla Cracovii.
Gospodarze objęli prowadzenie w 14. minucie. Akcję rozpoczął Budziński, podał na prawo do Cetnarskiego, a ten idealnie wrzucił piłkę na piąty metr, gdzie nabiegający Jendrisek uprzedził Kamińskiego i trafił do siatki.
Trzy minuty później mógł być remis. Covilo stracił futbolówkę na rzecz Linetty'ego, ten zagrał do Jevtica, który wypuścił w "uliczkę" Lovrencsicsa. Węgier, na szczęściie dla Pasów, przegrał jednak pojedynek z doskonale interweniującym Sandomierskim.
W 33. minucie ładną akcję krakowian zakończył Budziński nieznacznie niecelnym strzałem z 20 m. W odpowiedzi lechici ostrzeliwali bramkę gospodarzy w 36. minucie. Ich uderzenia były jednak blokowane, a na koniec Lovrencics chybił.
W 39. minucie, po szybkim ataku Cracovii, Kapustka dośrodkował na głowę do Jendriska, ten jednak spudłował. Trzy minuty później padł gol "stadiony świata". Piłkę wyprowadził Covilo, podał do Budzińskiego, który z niespełna 30 m huknął w prawe "okienko"! 2-0!
Po przerwie przewagę osiągnął "Kolejorz", lecz bramka Cracovii była... zaczarowana. Goście mieli aż sześć sytuacji bramkowych, ale ani jednej nie wykorzystali. W 50. minucie Gajos z wolnego z 28 m trafił w poprzeczkę. W 58. minucie najpierw Linetty zmusił Sandomierskiego do efektownej i skutecznej robinsonady, a po chwili Tetteh - po wrzutce z kornera - spudłował z 4 metrów do pustej bramki. W 59. minucie Linetty główkował obok słupka. W 67. minucie po dośrodkowaniu Lovrencsicsa z prawej strony Bejan uprzedził Robaka, lecz omal nie zdobył samobójczego gola. Uderzoną przez niego piłkę musnął bramkarz Pasów, ta odbiła się od słupka i wyszła w pole. Ostatnią szansę mieli lechici w 90+2. minucie, gdy Volkov doszedł do "główki". posyłając jednak futbolówkę obok bramki...
Krakowianie wypracowali tylko jedną okazję. W 66. minucie, po wrzutce z rzutu rożnego, nikt nie upilnował Covilo, ten jednak główkował z 6 m obok lewego słupka...
ST