Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Miśkiewicz broni karnego i Wisła w grze o ósemkę2016-04-04 08:32:00

Wisła Kraków po dramatycznym meczu wygrała z Ruchem w Chorzowie 3-2, zwycięstwo uratował Michał Miśkiewicz broniąc w doliczonym czasie rzut karny. Biała Gwiazda wciąż ma szansę na grę w grupie mistrzowskiej.


29. kolejka ekstraklasy: Ruch Chorzów - Wisła Kraków 2-3 (1-1)

0-1 Arkadiusz Głowacki 6

1-1 Mariusz Stępiński 25

1-2 Zdenek Ondrasek 50 (głową)

1-3 Rafał Wolski 57 (głową)

2-3 Michał Koj 81

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Surma, Stępiński (4 ŻK, nie zagra w następnym meczu), Koj (8 ŻK) - Głowacki. Widzów 9300.

RUCH: Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Koj, Oleksy - Surma, Hanzel (64 Iwański) - Mazek, Lipski, Zieńczuk (60 Moneta) - Stępiński (76 Efir).

WISŁA: Miśkiewicz - Jovic, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Boguski, Wolski (82 Crivellaro), Popovic, Małecki - Brożek (83 Cywka) - Ondrasek.


Krakowianie odnieśli trzecie kolejne zwycięstwo pod kierunkiem trenera Dariusza Wdowczyka.


Mecz rozpoczął się doskonale dla gości. W 6. minucie z wolnego z prawej strony piłkę wrzucił Wolski, a w podbramkowym tłoku... klatką piersiową skierował ją do siatki Głowacki. To jego pierwszy gol w tym sezonie.


Zepchnięty do defensywy Ruch pokazał pazurki w 20. minucie. Z prawego skrzydła Konczkowski zacentrował na szósty metr, ale "główkę" Zieńczuka z refleksem obronił Miśkiewicz. Pięć minut później był już bez szans. Chorzowianie przeprowadzili skuteczną kontrę. Lipski zagrał na prawo do Mazka, ten minął bramkarza, po czym podał na 10. metr do nieobstawionego Stępińskiego, który natychmiast uderzył pod poprzeczkę.


W dalszej części I połowy znów inicjatywę miała Wisła. W 29. minucie powinno być 2-1 dla gości. Wolski zagrał krótką prostopadłą piłkę do Brożka, ten minął golkipera, ale... nie trafił do bramki. W 40. minucie na dobrej pozycji znalazł się Jovic, lecz z kilkunastu metrów strzelił zbyt lekko, by zaskoczyć Putnocky'ego. Za moment, po kornerze, główkował Ondrasek, ale tuż obok prawego słupka. Przed przerwą doszło do kontrowersyjnej sytuacji pod bramką krakowską. Faulowany był Mazek, lecz równocześnie na ofsajdzie znalazł się Stępiński. Sędzia odgwizdał ostatecznie spalonego.


Pierwszy kwadrans II połowy to popis wiślaków. W 50. minucie z rzutu rożnego Wolski idealnie dośrodkował na głowę do Ondraska, który z 6 m posłał futbolówkę pod poprzeczkę. W 56. minucie goście przeprowadzili piękną akcję, w jej finalnej fazie Jovic podał do Wolskiego, który próbował z bliska pokonać... piętą bramkarza. Ten zdążył jednak zareagować. Minutę później Małecki wbiegł z lewej strony w pole karne, oddał ostry strzał z 15 m, a Wolski dobił piłkę głową. Było 3-1 dla krakowian, którzy kontrolowali korzystny dla nich wynik. W 75. minucie bliski podwyższenia był Sadlok, który z niespełna 30 m przymierzył z wolnego w "okienko", lecz Putnocky paradą zażegnał niebezpieczeństwo.


Mecz wymknął się Wiśle spod kontroli w 81. minucie. Guzmics nie zdołał powstrzymać szarżującego prawym skrzydłem Lipskiego, nastąpiło dogranie wzdłuż bramki na 3. metr, a nadbiegający Koj strzelił na 2-3. Chorzowianie złapali wiatr w żagle i zerwali się do ataku, gdyż remis zapewniał im udział w grupie mistrzowskiej. W ostatniej minucie do wyrzuconej z autu piłki wyskoczył Głowacki i - jak to zinterpretował arbiter - sfaulował Grodzickiego. W 90+1. minucie jedenastkę wykonywał Lipski, uderzył w lewy dolny róg, a Miśkiewicz kapitalną robinsonadą odbił piłkę w bok, ratując zwycięstwo swojej drużynie!


Statystycznie rzecz biorąc, wygrana Wisły była zasłużona. Goście oddali więcej strzałów (19:8, celnych 9:4), mieli 54 procent posiadania piłki.


ST


miskiewiczruch.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty