W 29. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Termalica Bruk-Bet Nieciecza przegrała z Koroną Kielce 0-1. Oby tych straconych punktów nie zabrakło "Słonikom" na finiszu ligi.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Korona Kielce 0-1 (0-1)
0-1 Kamil Sylwestrzak 73
Sędziował Tomasz Musiał (Kraków). Żółte kartki: Putiwcew, Biskup, Babiarz, Kupczak - Grzelak. Widzów 4595.
TBB: Nowak - Pleva, Stano, Putiwcew, Ziajka - Babiarz (88 Gutkovskis), Kupczak - Biskup (64 Smuczyński), Misak (78 Koval), Plizga - Kędziora.
KORONA: Trela - Rymaniak, Diaw (76 Gabovs), Dejmek, Sylwestrzak - Jovanovic, Grzelak - Pawłowski (66 Sierpina), Aankour, Pylypchuk (85 Markovic) - Cabrera.
Obecność prezesa PZPN Zbigniewa Bońka nie podziałała motywująco na zespół gospodarzy, który zagrał słaby mecz i został ukarany za minimalizm.
W I połowie przewagę optyczną mieli gospodarze, ale ani oni, ani rywale nie oddali ani jednego celnego strzału! Z tych niecelnych warte wzmianki są uderzenia nad poprzeczką Misaka (19. minuta) i Kędziory (44.) oraz po przeciwnej stronie Diawa ("główka" w 4. minucie).
Po przerwie miejscowi mogli objąć prowadzenie w 56. minucie. Misak odebrał piłkę kielczanom, zagrał do Kędziory, ten strzelił z 10 m, lecz piłka odbiła się od nogi obrońcy i wyszła na korner. Kwadrans później z prawej strony na dalszy słupek zacentrował Plizga, ale Misak spóźnił się do podania.
Za moment gorąco zrobiło się po wrzutce Pylypchuka pod bramką niecieczan. W zamieszaniu goście wywalczyli rzut rożny. Sierpina zagrał na dalszy słupek, zza narożnika "piątki" Rymaniak zgrał głową na drugi metr, a Sylwestrzak dopełnił formalności.
Piłkarze beniaminka próbowali odrobić stratę, ale dobrze zorganizowana defensywa Korony była zaporą nie do przebycia. Gospodarze nie wykreowali choćby jednej sytuacji bramkowej. Natomiast rywale w 90+3. minucie mogli z kontry podwyższyć wynik. Podanie Cabrery do Jovanovica przeciął jednak Kupczak, ratując swój zespół przed utratą bramki.
ST