W 28. kolejce ekstraklasy Termalica Bruk-Bet Nieciecza zremisowała w niedzielę w wyjazdowym meczu z Lechią 1-1. Wyrównującego gola zdobył były piłkarz gdańszczan Bartłomiej Smuczyński.
Lechia Gdańsk - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1-1 (1-0)
1-0 Michał Chrapek 25
1-1 Bartłomiej Smuczyński 77
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: Mila, Wojtkowiak, Janicki - Misak, Putiwcew, Pleva, Smuczyński, Juhar. Widzów 12 223.
LECHIA: Maric - Janicki, Maloca, Wawrzyniak - Wojtkowiak (82 Peszko), Kovacevic, Chrapek (74 Stolarski), Mak - Mila (68 Łukasik) - Kuświk, F. Paixao.
TBB: Nowak - Pleva, Stano, Sołdecki, Putiwcew - Babiarz, Kupczak - Biskup (83 Juhar), Bratanovic (46 Misak), Plizga (69 Smuczyński) - Kędziora.
W pierwszej połowie lepszym zespołem była Lechia, co było zwłaszcza widoczne między 23. a 25. minutą, kiedy gospodarze mieli aż trzy okazje bramkowe. Najpierw po wrzutce Chrapka z wolnego Putiwcew uprzedził Malocę, ale omal nie zdobył głową samobójczego gola; piłka poszybowała tuż nad poprzeczką... Za moment Maloca zdołał już dojść do "główki", lecz futbolówkę sprzed linii bramkowej wybił Babiarz. W końcu, po akcji z kornera Bratanovic niefortunnie wyekspediował piłkę poza pole karne, pod nogi Chrapka, który z ok. 20 m uderzył nieuchronnie w lewy dolny róg. To był jedyny celny strzał gospodarzy w tej części gry. Goście nie oddali ani jednego.
Po przerwie gdańszczanie jakby spuścili z tonu, zadowalając się skromnym prowadzeniem. W 67. minucie byli blisko podwyższenia , ale czekającemu na podanie Kuświkowi w ostatniej chwili zabrał piłkę Sołdecki. Interweniował chyba nakładką, lecz arbiter nie dopatrzył się przewinienia.
W 77. minucie goście przeprowadzili doskonałą akcję. Prawym skrzydłem popędził Pleva, nikt mu nie przeszkodził w dośrodkowaniu. Po drodze futbolówkę musnął głową Kędziora, po czym Smuczyński z 5 m strzelił do siatki. To był jedyny celny strzał niecieczan w całym meczu...
Lechia próbowała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, lecz zdołała wykreować tylko jedną sytuację. W 87. minucie, po centrze z rzutu rożnego, Kovacevic mocno uderzył, trafiając jednak w Stano.
W 90. minucie w polu karnym gospodarzy padł Smuczyński, który zahaczył o nogę Maka. Sędzia uznał ten incydent za symulację zawodnika gości, pokazując mu żółtą kartkę.
st