Termalica Bruk-Bet Nieciecza przegrała w 27. kolejce ekstraklasy z Wisłą Kraków 2-4. Po 11 kolejnych meczach bez zwycięstwa Biała Gwiazda zdobyła trzy punkty.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Wisła Kraków 2-4 (1-2)
0-1 Patryk Małecki 6
0-2 Paweł Brożek 29
1-2 Bartłomiej Babiarz 40
1-3 Rafał Wolski 47 (głową)
2-3 Dawid Sołdecki 51 (karny)
2-4 Rafał Boguski 54 (głową)
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółta kartka: Babiarz, Misak - Głowacki, Popovic. Widzów 4595.
TBB: Pilarz - Pleva, Putiwcew, Sołdecki, Jarecki (36 Biskup, 46 Smuczyński) - Babiarz, Kupczak - Juhar, Misak (85 Bratanovic), Plizga - Kędziora.
WISŁA: Miśkiewicz - Jovic, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Popovic, Wolski (90 Cywka) - Boguski, Brożek (75 Brlek), Małecki (85 Bałaszow) - Ondrasek.
Debiut trenera Dariusza Wdowczyka zbiegł się z pierwszym od 12 meczów zwycięstwem Wisły. W wyrównanych derbach Małopolski goście zademonstrowali lepszą skuteczność, mieli przy tym więcej szczęścia.
Spotkanie układało się idealnie dla krakowian, którzy już w 6. minucie objęli prowadzenie. Niefrasobliwe zachowanie obrońców gospodarzy zakończyło się utratą piłki, wiślacy przeprowadzili szybką akcję, którą sfinalizował celnym strzałem z 8 m Małecki.
Niecieczanie próbowali wyrównać, najpierw refleks Miśkiewicza sprawdził Kędziora, a następnie Juhar uderzył niecelnie.
W 29. minucie, po kolejnym przechwycie, Wisła zdobyła drugiego gola. Ondrasek zagrał do Brożka, a ten w sytuacji "sam na sam" pokonał Pilarza.
Piłkarze beniaminka złapali kontakt w 40. minucie. Kędziora podał w "uliczkę" do Babiarza, a ten - mimo że przeszkadzał mu Głowacki - strzelił z 14 m obok bramkarza do siatki przy prawym słupku.
Zaraz po przerwie Biała Gwiazda uciekła na 3-1. Błąd popełnił Juhar, Małecki przechwycił piłkę, przebiegł z nią pół boiska, po czym dośrodkował z prawego skrzydła prosto na głowę do Wolskiego, który z 4 m nie dał szans golkiperowi "Słoników".
Na tym emocje się nie skończyły. Niebawem Głowacki kopnął w nogę Kędziorę, a arbiter podyktował jedenastkę, który pewnie wykonał Sołdecki.
Odpowiedź Wisły była równie błyskawiczna. Lewą stroną pociągnął Sadlok, przedłużył do Małeckiego, który posłał wrzutkę w pole bramkowe. Pilarz odbił piłkę, ta dotarła do Boguskiego, który skierował ją głową do pustej bramki. 4-2 dla krakowian!
Zanosiło się na jeszcze bardziej hokejowy wynik, ale gole już nie padły, choć mogły...
W 56. minucie sędzie nie miał odwagi, by odgwizdać kolejnego karnego, tym razem za faul Popovica na Misaku. W 60. minucie, po centrze Plizgi z prawej strony, Smuczyński z 3 m główkował w słupek!
Wiślacy zrewanżowali się w 69. minucie okazją Boguskiego, który z dobrej pozycji uderzył z 15 m nad poprzeczką.
W 73. minucie cudem nie padła bramka nr 3 dla Termaliki Bruk-Betu. Pleva dośrodkował z prawego skrzydła, a Kędziora trafił z bliska w słupek, zaś Plizga z dobitki w Jovica... W 81. minucie z kolei Misak huknął z woleja z ok. 20 m, ale po drodze futbolówkę, zmierzającą być może do bramki, podbił na korner Popovic.
Krakowianie obronili się przed ataki i przerwali fatalną passę 11 meczów bez wygranej.
ST