Pierwszym szkoleniowcem drużyny Wisły Kraków został w niedzielę Dariusz Wdowczyk.
Z zespołem Wisły trener Wdowczyk związał się umową do końca sezonu 2016/2017. W swojej karierze trenerskiej pracował w Polonii Warszawa, Orlenie Płock, Widzewie Łódź, Koronie Kielce, Legii Warszawa, a ostatnio w Pogoni Szczecin.
Podczas prezentacji w roli trenera Białej Gwiazdy, Dariusz Wdowczyk przedstawił swoje oczekiwania w stosunku do gry drużyny i najbliższych miesięcy. Szkoleniowiec nie pozostawił złudzeń, iż nie bierze pod uwagę czarnego ligowego scenariusza. - Chcę, by nasi zawodnicy znowu mogli chodzić z podniesionym czołem. Dumni, że są piłkarzami Wisły Kraków” - mówił w pierwszych słowach opiekun krakowskiej ekipy.
„Decyzja o zatrudnieniu pana trenera Wdowczyka to nie tak zwane koło ratunkowe. Pan trener był na szerokiej liście kandydatów na stanowisko szkoleniowca i już dużo wcześniej kontaktowaliśmy się w kwestii ewentualnej możliwości zatrudnienia pana trenera w naszym klubie, a w świetle aktualnych okoliczności po prostu wdrożyliśmy ten wariant. Trener znany jest z mocnego charakteru, bardzo dobrej pracy i szerokiej wiedzy. Wierzymy, że tchnie w naszą szatnię nowego ducha i pokaże potencjał zawodniczy, którym dysponujemy” - powitał nowego szkoleniowca Piotr Dunin-Suligostowski, prezes Wisły Kraków
„Dziękuję za zaufanie, którym mnie obdarzono. Szlachectwo zobowiązuje. Wisła to trzynastokrotny mistrz Polski, a wszystkie trofea można by długo wymieniać. Na pewno miejsce, które w tej chwili zajmuje Wisła, nie jest adekwatne do oczekiwań zarządu, kibiców, ani samych piłkarzy. Tym bardziej, że w moim mniemaniu, gdyby przed każdym sezonem wymieniać trzy klubu, które będą walczyć o mistrzostwo, Wisła zawsze by w tym gronie była” - rozpoczął nowy trener Białej Gwiazdy.
Dariusz Wdowczyk w samych superlatywach wypowiedział się na temat klubowego zaplecza, które będzie do jego dyspozycji, a także na temat kibiców. „Jest świetna baza, piękny stadion. Szczerze mówiąc, po raz pierwszy w karierze trenerskiej będę miał okazję pracować w tak komfortowych warunkach treningowych. W klubie z wieloma wiernymi fanami, których trzeba do siebie przekonać. Chcę, żeby nasi zawodnicy ponownie chodzili z podniesionym czołem. Dumni z tego, że są piłkarzami Wisły Kraków. Najważniejsze są dla nas teraz punkty, a w dalszej kolejności będziemy skupiać się na atrakcyjności gry” - zadeklarował szkoleniowiec Wisły.
Szkoleniowiec odniósł się również do pytań dziennikarz odnośnie ryzyka spadku z ekstraklasy. „Nie wyobrażam sobie, żeby Wisła spadnie z ligi i nie po to przychodzę do klubu. Gorąco wierzę w to, że utrzymamy się w ekstraklasie. Zostały nam jeszcze cztery spotkania. Różnice punktowe między pierwszą ósemką a ekipami z dołu tabeli są tak niewielkie, że wszystko się jeszcze może wydarzyć. Wierzę, że przy wsparciu kibiców zespół zacznie grać na miarę oczekiwań” - podsumował trener Wdowczyk.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA