Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Kędziora uratował remis2016-02-28 18:45:00

Termalica Bruk-Bet Nieciecza w doliczonym czasie uratowała remis w wyjazdowym meczu 24. kolejki ekstraklasy z Pogonią Szczecin. Gola na 1-1 zdobył głową Wojciech Kędziora. Na ten punkt Słoniki w pełni zasłużyły.


Pogoń Szczecin - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1-1 (0-0)

1-0 Miłosz Przybecki 50

1-1 Wojciech Kędziora 90+1 (głową)

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: Matras, Nunes, Dwaliszwili - Juhar, Biskup, Sołdecki, Kupczak. Widzów 6348.

POGOŃ: Słowik - Rudol, Czerwiński, Fojut, Lewandowski - Przybecki (90 Walski), Matras, Nunes, Murawski, Gyurcso (81 Listkowski) - Dwaliszwili (77 Zwoliński).

TBB: Pilarz - Pleva, Sołdecki, Putiwcew, Jarecki (72 Bratanovic) - Biskup (79 Plizga), Kupczak, Babiarz, Misak (85 Koval), Juhar - Kędziora.


Walczący o utrzymanie goście wcale nie byli gorsi od grający o najwyższe cele szczecinian. Ba, mieli więcej z gry i wykreowali więcej sytuacji bramkowych. Statystyka potwierdza wyższość Słoników - 13:12 w strzałach (6:5 w celnych), aż 61 procent posiadania piłki. Remis, wywalczony dopiero w doliczonym czasie, jak najbardziej się piłkarzom z Niecieczy należał.


W I połowie goście mieli kilka świetnych okazji. W 14. minucie, po "klepce" z Babiarzem, Misak uderzył zza szesnastki, ale nieznacznie się pomylił. Pięć minut później Biskup doskonale zacentrował z prawej strony, lecz Kędziora główkował zbyt lekko i piłka trafiła w ręce Słowika. W 29. minucie musiała paść bramka, ale nie padła... Słoniki wyszły z kontrą, Kędziora dograł na czystą pozycję do Misaka, ten jednak mając przed sobą tylko bramkarza strzelił z 12 m prosto w niego, a po dobitce Juhara futbolówka poszybowała nad poprzeczką.


Pogoń miała w tej części gry właściwie jedną szansę, w dodatku w wyniku błędu rywali w wyprowadzaniu piłki. Pleva popełnił błąd, zagrał w 25. minucie niemal na nogę do Murawskiego, ten mocno uderzył, ale Pilarz pokazał refleks.


Zaraz po przerwie portowcy objęli prowadzenie. Przybecki zagrał do Dwaliszwilego, ten zrobił kółeczko, po czym obsłużył prostopadłym podaniem Przybeckiego, który wyszedł sam na sam z Pilarzem i zza narożnika "piątki" pokonał go strzałem w "długi" róg.


Goście ripostowali "bombą" Juhara z prawie 40 m, którą spod poprzeczki wybił na korner Słowik. Później do głosu doszli miejscowi, kontrolując korzystny dla nich wynik. W 86. minucie mogli podwyższyć. Przybecki z prawego skrzydła idealnie dośrodkował na głowę do Murawskiego, lecz znów Pilarz nie dał sie pokonać.


Gdy wydawało się, że Pogoń dowiezie zwycięstwo do końca, w 90+1. minucie Bratanovic zagrał z pola karnego precyzyjnie na 8. metr do Kędziory, który z taką samą precyzją posłał piłkę głową w prawy dolny róg. 1-1! Jeszcze w 90+3. minucie Bratanovic próbował trafić do siatki przewrotką, lecz chybił.


Jaku Biskup, pomocnik Słoników, powiedział po meczu: - Byliśmy lepszym zespołem, zwłaszcza do przerwy, ale nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji. Musimy poprawić skuteczność i patrzeć z optymizmem na kolejne mecze.


ST


mandryszpogon.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty