Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Czwarta kolejna porażka Białej Gwiazdy2015-12-14 09:15:00

Wisła Kraków doznała w sobotę czwartej z rzędu porażki w piłkarskiej ekstraklasie. Tym razem Biała Gwiazda przegrała w Gdańsku z Lechią 0-2, w tzw. meczu przyjaźni.


20. kolejka: Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 2-0 (1-0)

1-0 Michał Mak 36 (głową)

2-0 Maciej Makuszewski 55

Sędziował Piotr Lasyk (Bytom). Żółte kartki: Stolarski, Makuszewski - Sadlok, Boguski. Widzów 9257.

LECHIA: Maric - Stolarski, Janicki, Gerson, Wawrzyniak - Kovacevic, Borysiuk (86 Wojtkowiak) - Makuszewski,  Mila (75 Chrapek), Peszko - Mak (90+3 Haraslin).

WISŁA: Cierzniak - Bartosz, Głowacki, Guzmics, Sadlok (39 Cywka) - Uryga, Mączyński - Boguski, Crivellaro (53 Popovic), Burliga (72 Kuczak) - Jankowski.


Początkowo inicjatywę mieli wiślacy, ale nie potrafili wykreować żadnej sytuacji bramkowej. Wkrótce biało-zieloni ruszyli do kontrnatarcia. W 18. i 26. minucie byli blisko objęcia prowadzenia, dwukrotnie Maka powstrzymał Cierzniak. Do trzech razy sztuka... W 36. minucie Mila powalczył skutecznie o piłkę z Guzmicsem, po czym zacentrował na głowę do Maka, który uprzedził Głowackiego i trafił w końcu do siatki.


Na początku II połowy Lechia kontynuowała atak. W 52. minucie Mak przegrał pojedynek z bramkarzem, po chwili Makuszewski w sytuacji "sam na sam" chybił, ale w 55. minucie - z podania Mili (dostał piłkę od... Mączyńskiego) - strzelił w samo "okienko". Sędziowie nie zauważyli jednak, że w momencie podania był na spalonym.


Gospodarze od tej pory kontrolowali wynik, a krakowianie tylko w 76. minucie mieli okazję do zdobycia kontaktowego gola. Uderzenie Bartosza z bliska obronił jednak Maric. To był jedyny celny strzał gości w tym meczu...


ST


cierzniaklechia.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty