Wisła, mimo osłabienia kadrowego, nie ustępowała Legii, grała o 3 punkty, które ostatecznie przypadły drużynie warszawskiej. Goście skontrowali w 85. i 90+3. minucie wygrywając 2-0. 400. mecz w barwach Białej Gwiazdy rozegrał Arkadiusz Głowacki.
19. kolejka ekstraklasy: Wisła Kraków - Legia Warszawa 0-2 (0-0)
0-1 Nemanja Nikolic 85
0-2 Aleksandar Prijovic 90+3
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Guerrier - Brzyski, Pazdan. Widzów 20 100.
WISŁA: Cierzniak - Jovic (20 Bartosz), Głowacki, Guzmics, Cywka - Mączyński, Uryga - Boguski, Crivellaro, Guerrier (87 Marszalik) - Jankowski.
LEGIA: Kuciak - Bereszyński, Lewczuk, Pazdan, Brzyski - Vranjes (77 Piech), Jodłowiec - Duda (58 Guilherme), Trickovski, Kucharczyk (82 Prijovic) - Nikolic.
Imponująco wyglądały przedmeczowe listy kontuzjowanych w obu zespołach. W Legii - Masłowski, Vrdoljak, Rzeźniczak i Furman; w Wiśle - Brożek, Burliga, Popovic i Sarki. Zespół krakowski wydawał się bardziej osłabiony, nie mógł przecież grać z kartki Sadlok. Po kwadransie gospodarze stracili jeszcze kolejnego zawodnika - po starciu z Pazdanem z boiska zszedł Jovic...
Mimo takich kłopotów kadrowych, w I połowie to wiślacy nadawali ton grze, częściej próbowali akcji ofensywnych. W 10. minucie, po wrzutce Jovica, efektowną przewrotką z 10. metra popisał się Guerrier, piłka wpadła jednak prosto w ręce Kuciaka. W 24. minucie - po krótkim zagraniu Jankowskiego - przed bramkarzem Legii znalazł się Crivellaro, był jednak od niego o ułamek sekundy wolniejszy.
Legioniści po raz pierwszy zagrozili bramce gospodarzy w 30. minucie, gdy po solowej akcji Duda uderzył z ok. 20, nieznacznie obok prawego słupka.
W 40. minucie krakowianie próbowali szczęścia wprost z rzutu rożnego. Chytrze wykonał go Crivellaro, ale Kuciak nie dał się zaskoczyć.
W ostatniej minucie I połowy szansę mieli goście. Brzyski przymierzył z wolnego zza szesnastki nad murem, lecz Cierzniak efektowną paradą zażegnał niebezpieczeństwo.
Po przerwie nadal Biała Gwiazda walczyła o pełną pulę, ale defensywa rywali, z Pazdanem na czele, była czujna. Najlepszą okazję miał w 53. minucie, który mocno uderzył z 14 m, tyle że w ręce Kuciaka.
Warszawianie czekali cierpliwie na tę jedną swoją szansę. W 76. minucie bliski powodzenia był kończący kontrę Nikolic, strzelił jednak nad poprzeczką. W 85. minucie goście doczekali się. Piech dostał podanie od Guilherme, próbował strzelać zza szesnastki, ale skiksował, piłka odbiła się od nogi Jankowskiego i po rykoszecie dopadł do niej w polu bramkowym Nikolic uprzedzając interweniującego rozpaczliwie Cierzniaka. 0-1. To 20. gol Węgra w tym sezonie!
Wiślacy nie rezygnowali. W 89. minucie, po wrzutce bardzo dobrze się spisującego Bartosza, Jankowski główkował obok słupka. Minutę później przerzutką z 14. metra chciał wyrównać Boguski, trafił jednak w bramkarza.
W 3. minucie doliczonego czasu gospodarze zagościli całą drużyną pod bramką Kuciaka, obrońcy wybili wszakże piłkę, po czym z kontrą wyszli Nikolic i asystujący mu Prijovic. Rozegrali akcję wzorowo, pieczętując wygraną Legii.
Biała Gwiazda rozegrała, zważywszy na braki personalne, bardzo dobry mecz. Nie grała na remis, a o 3 punkty. Do 85. minuty szło naprawdę dobrze...
ST