Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Słoniki nie dały rady w dziesiątkę2015-12-04 21:26:00

W meczu beniaminków Termalica Bruk-Bet Nieciecza przegrała zasłużenie w Lubinie z Zagłębiem 0-2. Goście stracili dwie bramki grając w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Babiarza.


19. kolejka ekstraklasy: Zagłębie Lubin - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2-0 (1-0)

1-0 Jakub Tosik 40

2-0 Arkadiusz Woźniak 49

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Żółte kartki: Tosik, Guldan, Janus - Babiarz (2). Czerwona kartka: Babiarz (38, druga żółta). Widzów 3531.

ZAGŁĘBIE: Polacek - Todorovski, Guldan, Jach, Cotra - Janus (79 Błąd), Tosik, Rakowski, Woźniak - K. Piątek (72 Papadopulos), Żyra (88 Jagiełło).

TBB: Witan - Fryc (46 Kędziora), Sołdecki, Kupczak, Ziajka - Babiarz, Pleva - Juhar (72 Smuczyński), Licka (64 Foszmańczyk), Jarecki - Plizga.


Przez dwa kwadranse nic ciekawego nie działo się na boisku, może poza dwoma dośrodkowaniami Fryca, do których spóźnili się jego koledzy. Końcówka I połowy była jednak fatalna dla gości. W 36. minucie żółtą kartkę zobaczył Babiarz, choć jego faul na K. Piątku na 18. metrze był kontrowersyjny. Z wolnego Woźniak uderzył nad murem i nad poprzeczką. W 38. minucie w niegroźnej sytuacji Babiarz sfaulował w środku pola Żyrę i zobaczył znów żółty kartonik, a w konsekwencji czerwony.


W 40. minucie Zagłębie objęło prowadzenie. Woźniak zagrał głową z pola karnego do tyłu, a Tosik strzelił z ok. 30 m w lewy dolny róg. To było pierwsze celne uderzenie gospodarzy w tym spotkaniu...


Po przerwie lubinianie grali pressingiem i zdominowali rywali. W 49. minucie Woźniak uderzył z ponad 20 m i piłka wpadła do siatki, do czego przyczynił się nie najlepiej interweniujący Witan.


Gospodarze mieli dużą przewagę, ale wypracowali jeszcze tylko dwie okazje. K. Piątek strzelił z niezłej pozycji nad poprzeczką, a Guldan główkował tuż obok słupka.


W końcówce do głosu doszli goście, lecz nie zdołali zdobyć honorowego i kontaktowego gola. Najgroźniejszą sytuację stworzyli w 79. minucie gdy z dalsza Plizga sprawił bardzo duży kłopot bramkarzowi Polackowi.


ST


plizgalubin.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty