W meczu beniaminków Termalica Bruk-Bet Nieciecza przegrała zasłużenie w Lubinie z Zagłębiem 0-2. Goście stracili dwie bramki grając w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Babiarza.
19. kolejka ekstraklasy: Zagłębie Lubin - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2-0 (1-0)
1-0 Jakub Tosik 40
2-0 Arkadiusz Woźniak 49
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Żółte kartki: Tosik, Guldan, Janus - Babiarz (2). Czerwona kartka: Babiarz (38, druga żółta). Widzów 3531.
ZAGŁĘBIE: Polacek - Todorovski, Guldan, Jach, Cotra - Janus (79 Błąd), Tosik, Rakowski, Woźniak - K. Piątek (72 Papadopulos), Żyra (88 Jagiełło).
TBB: Witan - Fryc (46 Kędziora), Sołdecki, Kupczak, Ziajka - Babiarz, Pleva - Juhar (72 Smuczyński), Licka (64 Foszmańczyk), Jarecki - Plizga.
Przez dwa kwadranse nic ciekawego nie działo się na boisku, może poza dwoma dośrodkowaniami Fryca, do których spóźnili się jego koledzy. Końcówka I połowy była jednak fatalna dla gości. W 36. minucie żółtą kartkę zobaczył Babiarz, choć jego faul na K. Piątku na 18. metrze był kontrowersyjny. Z wolnego Woźniak uderzył nad murem i nad poprzeczką. W 38. minucie w niegroźnej sytuacji Babiarz sfaulował w środku pola Żyrę i zobaczył znów żółty kartonik, a w konsekwencji czerwony.
W 40. minucie Zagłębie objęło prowadzenie. Woźniak zagrał głową z pola karnego do tyłu, a Tosik strzelił z ok. 30 m w lewy dolny róg. To było pierwsze celne uderzenie gospodarzy w tym spotkaniu...
Po przerwie lubinianie grali pressingiem i zdominowali rywali. W 49. minucie Woźniak uderzył z ponad 20 m i piłka wpadła do siatki, do czego przyczynił się nie najlepiej interweniujący Witan.
Gospodarze mieli dużą przewagę, ale wypracowali jeszcze tylko dwie okazje. K. Piątek strzelił z niezłej pozycji nad poprzeczką, a Guldan główkował tuż obok słupka.
W końcówce do głosu doszli goście, lecz nie zdołali zdobyć honorowego i kontaktowego gola. Najgroźniejszą sytuację stworzyli w 79. minucie gdy z dalsza Plizga sprawił bardzo duży kłopot bramkarzowi Polackowi.
ST