Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
A na Reymonta znów bezbramkowo...2015-10-31 08:24:00

Wisła zremisowała z Ruchem Chorzów 0-0 i po 14 kolejkach piłkarskiej ekstraklasy jest wciąż niepokonana u siebie. To już trzeci kolejny bezbramkowy rezultat Białej Gwiazdy w Krakowie.


Wisła Kraków - Ruch Chorzów 0-0

Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Żółte kartki: Burliga - Szyndrowski, Grodzicki. Widzów 13850.

WISŁA: Cierzniak - Jovic, Głowacki, Sadlok, Burliga - Mączyński (90+3 Cywka), Popovic (40 Uryga) - Boguski, Jankowski, Guerrier (78 Crivellaro) - Brożek.

RUCH: Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Szyndrowski - Surma, Iwański - Mazek (90+3 Podgórski), Lipski, Zieńczuk - Stępiński.


W I połowie wiślacy mieli dużą przewagę, ale nie umieli rozmontować szczelnej defensywy niebieskich. W 22. minucie niezłą okazję miał Boguski, lecz z 10 m, z prawej strony pola karnego, uderzył za wysoko. Z kolei w zamieszaniu pod bramką gości w 44. minucie główkował Uryga, jego strzał zablokował jednak obrońca. 


W tej części gry gospodarze oddali zaledwie 4 strzały, ale ani jednego celnego. Chorzowianie w tej statystyce zanotowali dwa zera...


Zaraz po przerwie Ruch próbował zaatakować. W 51. minucie dobre podanie na dobieg dostał Stępiński, w starciu w polu karnym z atakującym go Głowackim przewrócił się. Przekroczenia przepisów nie było.


Pierwszy celny strzał w tym meczu oddali krakowianie (a konkretnie Sadlok) w 58. minucie, Putnocky nie miał jednak kłopotu z obroną. Minutę później z ok. 30 m w "okienko" przymierzył Mączyński, golkiper gości musiał wykazać się kunsztem.


W 61. minucie podopieczni trenera Moskala mieli bodaj najlepszą szansę. Brożek przerzucił piłkę z lewej strony na prawo, w sytuacji "sam na sam" tuż spoza narożnika "piątki" Boguski uderzył po "długim", lecz nieznacznie spudłował. W 67. minucie bliski powodzenia był Guerrier, który strzelił nad prawym górnym rogiem bramki.


Niebiescy odnotowali pierwsze i jedyne trafienie w tzw. światło bramki w 72. minucie, gdy z wolnego z boku boiska Zieńczuk próbował zaskoczyć Cierzniaka. Ten jednak wypiąstkował futbolówkę. W 79. minucie kąśliwie uderzył Stępiński, minimalnie niecelnie, lecz dla pewności bramkarz Wisły odbił piłkę na rzut rożny.


W końcówce wiślacy pchali się nadal w ataku środkiem zamiast wykorzystywać skrzydła. Brakowało w kluczowych momentach szybkości, ostatniego podania. 65 procent posiadania piłki nie przełożyło się na zwycięstwo.


st


boguskiruch.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty