W 13. kolejce piłkarskiej ekstraklasy padła twierdza w Mielcu, gdzie swoje mecze w roli gospodarza rozgrywa Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Beniaminek przegrał z Lechią Gdańsk 0-1, tracąc gola w ostatniej minucie z kontrowersyjnego karnego.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Lechia Gdańsk 0-1 (0-0)
0-1 Grzegorz Kuświk 90 (karny)
Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Żółta kartka: Sołdecki (TBB). Mecz w Mielcu, widzów 2695.
TBB: Nowak - Pleva, Markowski, Sołdecki, Jarecki - Baniarz, Kupczak - Plizga (88 Drozdowicz), Foszmańczyk (78 Licka), Biskup - Juhar (46 Kędziora).
LECHIA: Maric - Wojtkowiak, Janicki, Gerson, Wawrzyniak - Łukasik (46 Kovacevic), Borysiuk - Makuszewski, Krasic (85 Mila), Chrapek (59 Peszko) - Kuświk.
Niecieczanie częściej byli przy piłce, stwarzali sytuacje bramkowe, ale grali bardzo nieskutecznie. Lechia przez 90 minut właściwie nie zagrażała miejscowym, a mimo to wyjechała z Mielca z 3 punktami...
W pierwszych dwóch kwadransach gospodarze wychodzili z groźnymi kontrami, ale obie bardzo dobrze zapowiadające się akcje zepsuł Juhar. W 22. minucie kąśliwie z wolnego uderzył Plizga, lecz Maric zdołał wybić piłkę na rzut rożny.
Gdańszczanie, którzy w I połowie nie mieli szansy na zdobycie gola, mogli w 35. minucie objąć prowadzenie. W polu karnym Łukasik został kopnięty przez Babiarza, lecz arbiter uznał, że faulu nie było.
Pod koniec pierwszej części gry podopieczni trenera Mandrysza mocniej przycisnęli. W 38. minucie Biskup doskonale dograł do wychodzącego na czystą pozycję Plizgi, ten jednak na 5. metrze nie opanował piłki. W 42. minucie, po wrzutce Jareckiego z lewego skrzydła, Plizga chybił z 10 m. Minutę później Plizga zmarnował trzecią okazję, przegrywając pojedynek z bramkarzem, a dobitka była niecelna.
Po przerwie "Słoniki" nadal atakowały. W 52. minucie Plizga zacentrował z wolnego, a Kędziora główkował obok bramki. W 58. minucie z ponad 30 m mocno uderzył Babiarz, Maric odbił futbolówkę przed siebie, a Kędziora dobił ją do siatki. Był jednak w momencie strzału na spalonym, więc gol nie został uznany. W 67. minucie Kędziora dograł do Biskupa, ten - po interwencji Wojtkowiaka w szesnastce - przewrócił się, ale sędzia karnego nie podyktował.
Goście mieli jedyną sytuację z gry w 72. minucie, gdy kończący kontrę Krasic uderzył po "długim", ale Nowak nie dał się zaskoczyć.
Gdy zanosiło się na remis, akcję lewą stroną przeprowadzili gdańszczanie. Mila wrzucił piłkę w pole karne, Wawrzyniak cofnął do nadbiegającego Peszki, który za moment padł na murawę, po starciu z Plevą. Sędzia wskazał na 11. metr, mimo protestów gospodarzy. A Kuświk za chwilę zdobył zwycięskiego gola dla Lechii.
W 90+3. minucie Kuświk mógł jeszcze podwyższyć, trafił jednak z bliska w ręce golkipera.
ST