W 12. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia przegrała z Legią w Warszawie 1-3. Wojskowi grali po raz pierwszy pod kierunkiem rosyjskiego trenera Stanisława Czerczesowa, a trzy gole dla nich zdobył Nemanja Nikolic.
Legia Warszawa - Cracovia 3-1 (1-0)
1-0 Nemanja Nikolic 5
2-0 Nemanja Nikolic 53
3-0 Nemanja Nikolic 63
3-1 Erik Jendrisek 80
Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Żółte kartki: Deleu, Kapustka - Pazdan. Widzów 17 315.
LEGIA: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Lewczuk, Brzyski - Pazdan, Jodłowiec - Guilherme (75 Bereszyński), Furman (89 Vranjes), Kucharczyk (85 Trickovski) - Nikolic.
CRACOVIA: Sandomierski - Deleu (46 Diabang), Sretenovic, Polczak, Jaroszyński - Dąbrowski, Covilo - Kapustka, Cetnarski (78 Zjawiński), Rakels (46 Wójcicki) - Jendrisek.
Nemanja Nikolic był nie do upilnowania przez defensywę Cracovii. Zaliczył hat-trick, a wszystkie trzy gole zdobył wykorzystując sytuacje "sam na sam". Trzy asysty zanotował Tomasz Jodłowiec.
Gospodarze mogli już w 2. minucie otworzyć wynik. Z wolnego Brzyski wrzucił piłkę na głowę do Pazdana, który spudłował minimalnie.
W 4. minucie bramkę mogła zdobyć Cracovia. Kapustka wywalczył futbolówkę w środku boiska i popędziłby na samotne spotkanie z Kuciakiem, gdyby nie wmieszał się w tę akcję będący na spalonym Rakels. Łotysz przejął piłkę i w tym momencie sędzia odgwizdał ofsajd...
Za chwilę goście zapłacili drogo za kolejny błąd. Sretenovic niezbyt precyzyjnie podawał do Covilo, w efekcie piłkę przejął Furman. Nastąpiła błyskawiczna kontra, Jodłowiec zagrał prostopadle do Nikolica, a ten - będąc na pograniczu spalonego - minął bramkarza i strzelił do pustej bramki na 1-0.
W 9. minucie Nikolic mógł podwyższyć, lecz tym razem uderzył obok prawego słupka.
Krakowianie mieli w 11. minucie okazję do wyrównania, ale Cetnarski z kilkunastu metrów nieznacznie spudłował.
Później dwa razy szanse miał Jendrisek, obie zmarnował. Legioniści zagrozili w 35. minucie, gdy Guilherme strzelił obok bramki.
Gospodarze niedługo po przerwie prowadzili już 2-0. Jodłowiec obsłużył długim podaniem z własnej połowy Nikolica, a ten posłał futbolówkę do siatki obok wybiegającego Sandomierskiego. 10 minut później Nikolic uderzył celnie na 3-0 z pierwszej piłki, dogrywał mu do tyłu Jodłowiec... To 15. gol węgierskiego napastnika w obecnym sezonie ekstraklasy!!!
Warszawianie mieli kolejną okazję w 79. minucie, gdy dwukrotnie strzały Bereszyńskiego z bliska bronił golkiper gości.
Pasy zanotowały honorowe trafienie w 80. minucie. Kapustka podał na lewą stronę pola karnego do Jendriska, który z 8 m strzelił celnie w "długi" róg. Trzy minuty później szansę miał Zjawiński, ale w ostatniej chwili piłkę spod nóg wybił mu Lewczuk.
W doliczonym czasie, w 90+4. minucie, Nikolic znów znalazł się sam na sam z Sandomierskiem, lecz minimalnie chybił.
ST