Wisła Kraków zremisowała z Lechią Gdańsk 3-3, a mecz mógł zadowolić wybrednych kibiców. Biała Gwiazda zanotowała już czwarty wynik nierozstrzygnięty i jest w tym sezonie niepokonana.
5. kolejka piłkarskiej ekstraklasy: Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 3-3 (2-1)
1-0 Wilde-Donald Guerrier 6 (głową)
2-0 Maciej Jankowski 11
2-1 Daniel Łukasik 18 (głową)
2-2 Lukas Haraslin 51
3-2 Maciej Jankowski 58
3-3 Mario Maloca 87
Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Żółte kartki: Guerrier, Burliga, Cywka, Głowacki - Wawrzyniak, Łukasik, Mila, Janicki. Widzów 11 115.
WISŁA: Cierzniak - Jovic, Głowacki, Guzmics, Burliga - Uryga, Mączyński - Boguski (90 Popovic), Jankowski, Guerrier - Brożek (72 Cywka).
LECHIA: Maric - Wojtkowiak (73 Stolarski), Janicki, Maloca, Wawrzyniak - Borysiuk, Łukasik - Makuszewski, Mila (62 Wiśniewski), Nazario (46 Haraslin) - Kuświk.
Wisła zaczęła fantastycznie, bo po 11 minutach prowadziła już 2-0.
Pierwszy gol padł po wrzutce Boguskiego z prawego skrzydła. Guerrier (w stylu zademonstrowanym już w meczu z Legią) pofrunął nad... Brożkiem i z 7 m wpakował piłkę głową do siatki.
Krakowianie podwyższyli przy pomocy... Janickiego, który chciał podać do kolegi z zespołu, ale nadział się na wystawioną przez Guerriera nogę. W efekcie futbolówka trafiła do Jankowskiego, który wbiegł w pole karne i z kilkunastu metrów strzelił celnie obok wybiegającego bramkarza.
Lechia odrodziła się w 18. minucie. Goście przeprowadzili piękną akcję zespołową, rozegraną przez Milę. W finalnej fazie podał na lewo do Wawrzyniaka, ten dograł na 10. metr do nieobstawionego Łukasika, który posłał piłkę głową do siatki.
Gdańszczanie uwierzyli, że mecz jeszcze nie jest przegrany i skonstruowali kilka ładnych akcji. Najgroźniejszy był strzał Kuświka z 10 m w 38. minucie, gorzej było z celnością.
Po przerwie goście zmienili sposób rozgrywania kornerów, co dało efekt. W 51. minucie w doskonałej pozycji znalazł się Kuświk, ale odbita od jednego z zawodników Wisły piłka wyszła tuż obok prawego słupka na kolejny rzut rożny. Po krótkim rozegraniu Haraslin uderzył z 14 m, futbolówka przeszła przez gąszcz nóg i w ostatniej chwili trafiła w Jankowskiego myląc bramkarza. 2-2.
Biała Gwiazda odpowiedziała po mistrzowsku. Guerrier zagrał z lewej strony w pole karne, Maloca wybił piłkę na 12. metr, prosto pod nogi Jankowskiego, który natychmiast huknął w lewy dolny róg na 3-2.
Wiślakom nie udało się obronić wygranej. W 87. minucie Wiśniewski doskonale zagrał z rzutu wolnego w kierunku bramki, Guzmics nie upilnował Malocy, który z bliska kopnął piłkę do siatki.
Minutę później gospodarze mogli trafić na 4-3! Boguski zagrał ze środka boiska do wybiegającego na wolne pole Guerriera, ten jednak uderzył po "długim" minimalnie niecelnie.
W 90+1. minucie mogło być z kolei 3-4... Po kolejnej znakomitej wrzutce Wiśniewskiego z wolnego, Janicki (nie upilnował go Guzmics) trafił w słupek...
Wisła też jeszcze próbowała przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 90+5. minucie Guerrier wyskoczył do piłki wyżej niż golkiper Lechii, a sędzia odgwizdał faul wiślaka. Równie dobrze mógł odgwizdać karnego...
W sumie jednak remis wydaje się wynikiem sprawiedliwym, choć statystycznie rzecz biorąc więcej z gry mieli gdańszczanie.
ST