Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Na topie
PAWEŁ BROŻEK: o wiślackiej psychice i sympatycznym koledze z ataku2009-09-26 23:19:00 ASInfo

- Mam nadzieję, że stać mnie na dużo więcej  - mówił po meczu z Polonią Warszawa strzelec jednej z bramek dla Wisły Paweł Brożek.


- Byliśmy trochę pod presją, bo w piątek Legia wygrała, a my chcieliśmy utrzymać tę przewagę punktową nad warszawską drużyną - wyznał po spotkaniu z Polonią napastnik Wisły Kraków.

Aby utrzymać pięciopunktową przewagę nad legionistami, wiślacy musieli pokonać drugi warszawski zespół, Polonię. Tak się też stało, ale mistrzowie Polski do końca spotkania musieli drżeć o skromne prowadzenie 2-1. - Po stracie bramki trochę jakby stanęliśmy, jakbyśmy nie rozumieli, jak Polonia mogła nam strzelić gola. Musimy coś z tym zrobić. Musimy popracować nad tym, by w takich sytuacjach umieć dobić przeciwnika. To musi być coś w psychice, bo bywa tak, że utrzymujemy się przy piłce, a nagle dostajemy bramkę i cała nasza koncepcja gry rozwala się. Musimy położyć spory nacisk na psychiczne przygotowanie przed meczem ze Śląskiem - uważa Brożek.

Ważną rolę w spotkaniu z Polonią odegrał Tomas Jirsak, który wrócił do pierwszego składu Wisły. - Tomas już we wcześniejszych meczach, gdy wchodził z ławki, pokazywał, że potrafi pociągnąć drużynę do przodu. Moim zdaniem, mecz z Polonią w jego wykonaniu był bardzo dobry.

Obecny na stadionie selekcjoner Stefan Majewski chwalił Brożka za strzelonego gola, ale podkreślał, że reprezentant Polski nie gra na swoim najwyższym poziomie. - Mam nadzieję, że stać mnie na dużo więcej i zgadzam się z tą opinią selekcjonera. Jest co poprawiać, mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej, że będę strzelać więcej bramek. Teraz trochę inaczej gram, niż w poprzednich sezonach, więcej cofam się po piłkę, rozgrywam ją, a mój sympatyczny kolega z ataku, Patryk Małecki, to wykorzystuje - śmiał się "Brozio".

Brożek ostatnio długo nie mógł wstrzelić się w bramkę. Podobne problemy ze skutecznością ma jego klubowy kolega, Andraż Kirm. W każdym meczu ma sporo sytuacji bramkowych, których nie jest w stanie wykorzystać. Słoweniec wciąż czeka na swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły. - Ja coś o tym wiem, wiec moja rada dla Andraża jest taka: spokojnie, na pewno coś w końcu do siatki wpadnie. Nie ma co się spinać i dołować psychicznie, bo będzie jeszcze gorzej - przekonuje Brożek.


ASInfo
brozekpolonia.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty