„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Koniec pucharowej przygody oldbojów Wisły (ZOBACZ BRAMKI BORKU)2011-09-28 18:27:00
A-klasowa Prądniczanka Kraków zakończyła przygodę oldbojów Wisły w Pucharze Polski, pokonując ekipę dawnych gwiazd futbolu 1-0. Inny A-klasowiec Kaszowianka sprawił dużą niespodziankę eliminując IV-ligową Zieleńczankę.
Zwycięską akcję meczu Prądniczanka przeprowadziła lewą stroną boiska, piłkę na 18. metrze dostał Mateusz Jeleń i strzałem w tzw. długi róg pokonał Artura Sarnata. W oldbojach nie zagrał Mirosław Szymkowiak. Oglądał mecz w roli kibica z powodu urazu i jego brak był widoczny.
Przypomnijmy, że wcześniej oldboje Białej Gwiazdy wyeliminowali Zwierzynieckiego Kraków (A), Proszowiankę (V) i Słomniczankę (V). Prądniczanka Kraków (A) - Oldboje Wisły Kraków 1-0 (0-0) 1-0 Jeleń 86
Mecz zapowiadał się bardzo interesująco, gdyż goście na co dzień grają w 4 lidze i nic nie wskazywało na to, że zostaną wyeliminowani przez A-klasowca. Tymczasem po 20 minutach Kaszowianka prowadziła już 2-0. Podbudowana po dwóch wysoko wygranych meczach w lidze (8-0 z Grzegórzeckim i 11-0 z Borkiem) i od samego początku narzucała swój styl gry, grała bardzo wysoko pressingiem, co przynosiło efekty w postaci bramek. Pierwszego gola w 10 minucie, zdobył najskuteczniejszy w Kaszowie Daniel Suchan, który nie dał szans bramkarzowi strzałem w długi róg bramki. Drugie trafienie to znowu zasługa Suchana. Gdy wydawało się, że akcja Kaszowianki nie przyniesie żadnego efektu, oddał zaskakujący strzał zewnętrzną częścią stopy z 20 metrów i zmieścił futbolówkę idealnie obok słupka. Po dwóch trafieniach gospodarze nieco się cofnęli do obrony i to przyniosło bramkę dla gości. Najpierw pomocnik gości huknął z rzutu wolnego z 25 metrów, ale Tatar wypiąstkował piłkę na rzut rożny. Później po wrzutce z rogu w pole karne Tatar wybił piłkę na 25 metr wprost pod nogi napastnika z Zielonek Pogana, a ten nie zastanawiając się uderzył z pierwszej piłki i potężnym strzałem obok słupka pokonał bramkarza Kaszowianki .
Po wznowieniu gry gospodarze znowu zagrali bardziej odważnie i konstruowali kolejne akcje bramkowe. W 50 minucie Goczał dopadł piłkę w polu karnym, minął jednego z obrońców i niemal z zerowego konta zmieścił piłkę przy krótkim słupku bramki i było już 3:1. Po tym trafieniu Kaszowianka grała bardziej spokojnie, utrzymywała się przy piłce i gdy była taka możliwość wychodziła z groźnymi kontratakami. Zieleńczanka próbowała przedostać się pod pole karne gospodarzy, ale jej akcje były bardzo dobrze przerywane przez doskonale grającą parę defensywnych pomocników - Gawła oraz Kuśmierczyka, a długie piłki wybijali środkowi obrońcy Pituła oraz Stanula.
Zieleńczanka grała bez kilku podstawowych zawodników, ale i tak zdaniem trenera Krzysztofa Szumca nie powinna sobie pozwolić na porażkę z niżej notowanym rywalem.