„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Orzeł II sparował z Węgrzcanką (ZOBACZ GOLE)2011-08-09 20:49:00
Pierwszej porażki w tegorocznych przygotowaniach do sezonu doznała drużyna rezerw Orła Myślenice. Przegrała w niedzielę na wyjeździe 2-3 z A-klasową Węgrzcanką Węgrzce Wielkie, którą - co ciekawe - dwa tygodnie temu pierwsza drużyna Orła rozgromiła 6-1.
Węgrzcanka Węgrzce Wielkie - Orzeł II Myślenice 3-2 (3-1)
Orłowcy świetnie zaczęli, już w 2. minucie Szlachetka przejął piłkę na 30. metrze, puścił w "uliczkę" Nowaka, a ten z lewej strony pola karnego mocno wstrzelił futbolówkę na piąty metr, gdzie nadbiegający Mistarz pewnym strzałem dopełnił formalności.
Gospodarze wyrównali 11 minut później, błędy w kryciu spowodowały, że jeden z napastników Węgrzcanki wybiegł sam na sam z Jończykiem i ładną podcinką ulokował piłkę w siatce. Miejscowi mogli szybko zdobyć jeszcze dwie bramki, ale Jończyk wybronił strzał z dystansu oraz powstrzymał rywala w sytuacji sam na sam.
Orłowcy odpowiedzieli strzałami Nowaka (zbyt lekko z 16 metrów) i Mistarza (płaski strzał z problemami wyłapał bramkarz Węgrzcanki). W 28. minucie było 2-1 dla Węgrzcanki, a gol padł w podobnych okolicznościach co pierwszy, napastnik gospodarzy będąc sam na sam z Jończykiem przerzucił nad nim piłkę.
W końcówce I połowy po stracie piłki przez jednego z obrońców Orła gracz Węgrzcanki wpadł w pole karne i dograł płasko na długi słupek, gdzie wbiegający napastnik bez problemów umieścił piłkę w siatce.
Zaraz po przerwie miejscowi powinni podwyższyć prowadzenie, ale po faulu (?) Karpety w polu karnym obrońca Węgrzcanki nie wykorzystał karnego.
W II połowie Węgrzcanka zdecydowanie przeważała i miała kilka świetnych okazji, jednak napastnicy albo pudłowali albo ich strzały bronił Pajka. Orłowcy natomiast szukali swoich szans w kontratakach i po stałych fragmentach gry. Najbliżej zdobycia gola był Nawieśniak, który najpierw z wolnego przymierzył w "okienko" (golkiper z trudem sparował piłkę na rzut rożny), a później w lepszej sytuacji uderzył w sam środek bramki.
W 68. minucie podopieczni Tomasza Wójcika zdobyli bramkę kontaktową - Karpeta mocno dośrodkował z prawej strony, a w pole karne wbiegł Tomazos i ładną główką zaskoczył bramkarza rywali. Końcówka należała jednak do miejscowych, w jednej z sytuacji jeden z napastników obiegł nawet Pajkę, ale mając przed sobą pustą bramkę trafił w poprzeczkę.
lksorzel.myslenice.pl
Zobacz film z meczu (autor: lksorzel.myslenice.pl)