„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Frankowski po raz 150! Zobacz fantastyczną bramkę2011-08-06 17:37:00AnGo
Jagiellonia po raz pierwszy w nowym sezonie wywalczyła komplet punktów. W Białymstoku wygrała 2-1 z Lechią, a bohaterem został niezawodny Frankowski, który zwycięskiego gola piętą strzelił w 89 minucie! Gdańszczanie przegrali drugie kolejne spotkanie, choć z przebiegu gry wcale nie byli gorsi, a nawet długimi fragmentami przeważali.
W 7 minucie - po rzucie rożnym Hajrapetjana - doszło do zamieszania pod bramką Sandomierskiego. Mocno naciskany Lukjanovs leżał metr od linii bramkowej i mając pod sobą piłkę wstał i skierował ją do siatki. Gospodarze próbowali protestować, ale arbiter wskazał na środek. "Jaga" atakowała i sześć minut przed przerwą wyrównała. Z rzutu wolnego futbolówkę wrzucił w pole karne Plizga, a stojący tyłem do bramki Skerla strącił ją i pewnie trafił.
Po przerwie więcej z gry mieli gdańszczanie. W 76 minucie - po uderzeniu Vućko - udaną interwencją popisał się Sandomierski. Sześć minut później - po wrzutce z wolnego - główkował Traore ichoć futbolówka wpadła do siatki, to arbiter gola nie uznał, bowiem gracz Lechii był na spalonym.
Zwycięski gol dla "Jagi" padł w 89 minucie. Lewym skrzydłem akcję przeprowadził Seratlić i dośrodkował na szósty metr. Stojący bokiem do bramki Frankowski w brazylijskim stylu piętą lewej nogi trącił piłkę i ta wpadła do bramki. To było 150. trafienie "Franka" w ekstraklasie.
- Moja setna bramka nie była ciekawa (Pawełek z Odry Wodzisław przepuścił piłkę pod brzuchem - przyp. red,), natomiast ta 150. jedną z najładniejszych w mojej karierze - podsumował Frankowski.
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 2-1 (1-1)
0-1 Lukjanovs 7
1-1 Skerla 39
2-1 Frankowski 89
Sędziował Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Tymiński, Norambuena - Deleu, Nowak, Hajrapetjan, Vućko. Widzów 3000.