„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
0-1 Tomasz Białowąs 5 0-2 Szymon Dubiel 9 0-3 Grzegorz Antolak 17 0-4 Jakub Tracz 31 0-5 Szymon Dubiel 33 0-6 Jakub Tracz 39 0-7 Szymon Dubiel 41
RABA: Damian Ryczek - Michał Pawłowski, Rafał Jękot, Jakub Juszczak, Konrad Kęsek - Michał Nogaj, Maciek Piwowarski, Tomasz Chorabik, Kacper Węglarz - Bartek Hebda. Trener: Tomasz Lichoń.
WIECZYSTA: Jakub Sosnowski - Tomasz Białowąs, Michał Łanoszka, Jakub Goleniec, Stanisław Hejmo - Michał Mamczur (50 Bartosz Włodarski), Dawid Jazgar, Jakub Tracz, Jakub Dąbrowski (50 Jakub Wojdan) - Szymon Dubiel (45 Michał Kurdziel, 55 Sebastian Małysza), Grzegorz Antolak (50 Krzysztof Duroń). Trener: Grzegorz Plata.
Od pierwszego gwizdka sędziego Wieczysta przejęła inicjatywę na boisku nie dając pograć rywalowi. Sytuacji bramkowych było kilkanaście, lecz "tylko" 7 razy piłka zatrzepotała w bramce gospodarzy. Zawodników z Dobczyc od wyższej porażki ratowało szczęście (3 razy poprzeczka) i... nieskuteczność krakowian.
Worek z bramkami rozwiązał w 5. minucie Tomasz Białowąs - to był gol "stadiony świata", który warto zobaczyć na skrócie wideo. Kolejne bramki w pierwszej połowie zdobyli Szymon Dubiel i Grzegorz Antolak. Podczas przerwy trener Plata wyłuszczył kilku zawodnikom ich błędy, które w drugiej połowie już się nie powtórzyły.
Już w 1. minucie drugiej odsłony do bramki Raby trafił Jakub Tracz. Dwie minuty później bramkarza gospodarzy pokonał po raz drugi Szymon Dubiel. W 39. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Tomasz Białowąs - idealnie na głowę do Jakuba Tracza, który wpakował piłkę w "okienko". Festiwal strzelecki zakończył Szymon Dubiel zaliczając swoje trzecie, a dla drużyny siódme trafienie w tym spotkaniu.
Bardzo dobrze funkcjonowały wszystkie formacje w drużynie Wieczystej, a piłka wykopywana przez bramkarza Raby była przechwytywana już przez krakowskich pomocników. Bardzo dużą ilość przechwytów miał Dawid Jazgar, który wielokrotnie mądrze rozgrywał piłkę do swoich kolegów.