„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Z dedykacją dla Rafała (FILM + FOTO)2011-05-09 08:01:00
- Nasze zwycięstwo dedykujemy Rafałowi Makowskiemu, który w sobotę został pobity po meczu juniorów w Słomnikach - powiedział Marcin Dudziński, grający trener Pogoni. - Rafał występował już z nami w zespole seniorów, trzymamy kciuki, żeby wyzdrowiał. Na razie przebywa w szpitalu w Krakowie i czeka na operację.
Miechowianie mieli mecz pod całkowitą kontrolą. Po dwóch kwadransach prowadzili 3-0, a całą drugą połowę grali z przewagą jednego zawodnika, więc krzywda im się stać nie mogła, choć gospodarze ambitnie walczyli i w dziesiątkę zdołali zdobyć dwa gole.
Przez pierwszych 10 minut Niedźwiedź mocno zaatakował, ale jedynym efektem były rzuty rożne. Goście byli bardziej konkretni. W 13. minucie po wrzutce Owczarskiego sfaulowany został M. Dudziński, a Oleksy wykonał karnego ze zwodem, myląc bramkarza. Wkrótce było już 2-0 dla Pogoni. M. Dudziński posłał długie podanie przed szesnastkę, golkiper gospodarzy wyszedł z bramki, ale Majewski puścił mu "szczura" koło nóg i piłka wpadła w "długi" róg. W 28. minucie na 3-0 podwyższył z podania Oleksego Górski, lobując bramkarza.
Drużyna Niedźwiedzia przed przerwą zdołała zdobyć pierwszego gola. Po zagraniu Solarza Nowak minął obrońcę, a następnie został podcięty przez golkipera miechowian. Sam poszkodowany wykonał jedenastkę.
O ile pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Pogoni, to druga była wyrównana, mimo że gospodarze grali w dziesiątkę (czerwona kartka dla Solarza). Tuż po przerwie okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystał junior K. Dudek, strzelając w sytuacji "sam na sam" nad poprzeczką. W 60. minucie padł czwarty gol dla miechowian. Owczarski zagrał do K. Dudka, ten w "uliczkę" do Górskiego, który uderzył płasko po ziemi.
Gospodarze odpowiedzieli drugą bramką. Rojek zagrał w szesnastkę, a Nowak "kiwnął" bramkarza i przymierzył w "długi" róg. W 68. minucie przyjezdni uciekli na 5-2. Grający trener M. Dudziński trafił z wolnego z ok. 20 m w samo "okienko". W samej końcówce miejscowi usilnie dążyli do poprawy rezultatu, strzelali Całek i Grych, ale celnie do siatki tylko Rojek. Obrońcy miechowscy zaspali i zawodnik Niedźwiedzia dostał podanie za ich plecy, po czym z czystej pozycji uderzył po "długim".
Warto odnotować powrót do składu Pogoni Rafała Dudzińskiego, który zdecydował się zdjąć zawieszone na kołku buty piłkarskie.