„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Do przerwy było dużo walki i zaangażowania, wyraźnie jednak brakowało pomyślunku w akcjach obu drużyn. Równowaga sił utrzymywała się jeszcze przez kwadrans drugiej połowy, ale od tego momentu uwidoczniła się przewaga Unii. Tarnowianie przeprowadzili kilka składnych akcji. Po najładniejszej z nich Węgrzyn oddał efektowny strzał z kąta, ale piłka minęła cel.
Decydujące zdarzenie miało związek z popełnieniem błędu przez bramkarza gości, który przy wykopywaniu piłki przekroczył linię „16”. Dostrzegł to arbiter i przyznał rzut wolny na korzyść gospodarzy. Popiela krótko podał do Sieniawskiego, który popisał się ładnym strzałem z lewej nogi nad murem. Po odbiciu się od słupka piłka wpadła do siatki. Strzelec zwycięskiego gola zdjął w przypływie radości koszulkę, za co został ukarany żółtą kartką.
W ostatnich chwilach przedłużonego czasu gry Unii dopisało ogromne szczęście, gdy po rykoszecie piłka już mijała Liberę, ale ten w ostatniej chwili zdołał zażegnać niebezpieczeństwo.
AnK
Zobacz bramkę i wypowiedź strzelca oraz trenerów (autor: DetoTV)