„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Limanovia zaczęła dość obiecująco pierwszą połowę spotkania. Już w 2 Gadzina znalazł się w dogodnej sytuacji, uderzył z 6 m, jednak bramkarz gości - co prawda na raty - lecz wybronił tą sytuację. Niespełna 4 min później po podaniu Chlipały na 7 m uderzył piłkę głową Basta, lecz znalazła się tylko na górnej siatce bramki Wolanii.
Niespodziewanie w 17 spotkania goście objęli prowadzenie. Po rzucie rożnym do piłki najwyżej wyskoczył Kaim i głową skierował pilkę do siatki, która odbija się jeszcze od poprzeczki i wpadła do bramki Limanovii. Goście chcieli pójść za ciosem i minutę później Drąg uderzył z ok. 25 m, ale tym razem poprzeczka uratowała zespół Limanovii przed utratą drugiego gola.
Gospodarze w 45 min stworzyli jedną z groźniejszych sytuacji, kiedy to Banaszkiewicz uderzył w boczną siatkę bramki gości.
W 53 groźnie zaatakowała Limanovia - Chlipała uruchomił prostopadłym podaniem Skibę, lecz obrońca gości dosłownie sprzed nosa wybił piłkę składającemu się do strzału zawodnikowi Limanovii. Minuta poźniej wycieczka Górskiego w pole karne gości skończyła się zdobyciem gola - po dokładnej asyście Basty obrońca Limanovii głową ulokował piłkę w bramce przyjezdnych.
W 59 spotkania kapitalnym uderzeniem popisał się Skiba . Po jego strzale z ponad 40m piłka idealnie trafiła w lewe okienko bramki ponad bramkarzem gości. Kropkę nad ”i” postawił w 79 min Gadzina, który wyszedł idealnie do prostopadłego podania Skiby, podciągnął na 12 m uderzając piłkę po ziemi w lewy róg bramki obok wybiegającego bramkarza.
W tym czasie zespól Limanovii grał z przewagą jednego zawodnika (10-tka Limanovii przeciw 9-tce zawodników Wolanii).
Po porażce Sandecji II Limanovia została liderem IV ligi.