„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Kto zawinił: Nani czy sędzia, bramkarz czy napastnik?2010-11-19 15:49:00
Proponujemy obejrzeć krótkie filmiki z meczów Portugalia - Hiszpania i... Uzbekistan - Katar. W pierwszym z nich Ronaldo wyraził swą wściekłość na swego kolegę z drużyny Naniego (a może na sędziego?), a w drugim dwa niesamowite błędy popełnili bramkarz i napastnik...
ZOBACZ DWIE NIESAMOWITE SYTUACJE
W minioną środę Portugalia rozgromiła Hiszpanię 4-0, ale piłka wpadła do siatki gości pięć razy. Przy stanie 0-0, po kapitalnej akcji, technicznym strzałem bramkarza Casillasa pokonał Cristiano Ronaldo. Futbolówkę, jak widać na filmie, już w bramce dobił głową Nani, ale sędzia uznał, że był na spalonym. Ronaldo był wściekły na swego kolegę z drużyny (który go zresztą przeprosił za "zepsucie" mu pięknego gola), ale chyba bardziej winny był arbiter... - Nawet ślepy by zauważył, że piłka była już pół metra w bramce. Nie rozumiem dlaczego gol nie został uznany - mówił po meczu Ronaldo.
Drugi film pokazuje 1. minutę dogrywki meczu Uzbekistan - Katar w 1/8 finału Igrzysk Azjatyckich w Kantonie. Przy stanie 0-0 koszmarny błąd popełnił bramkarz Uzbekistanu Timur Jurajew, a po chwili chyba jeszcze większy - napastnik Kataru Khalfan Fahad. Spotkanie wygrał Uzbekistan, który zdołał w dalszej części dogrywki zdobyć zwycięskiego gola.