„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Po zwycięstwie nad Wieczystą Sokół znalazł się na czele tabeli i jest jedynym zespołem w VI lidze bez straty punktu!
Wieczysta Kraków - Sokół Kocmyrzów 0-2 (0-1)
0-1 Zawrzykraj 41 (karny) 0-2 Zawrzykraj 53 Sędziował Bartłomiej Zaręba (Kraków). Żółte kartki: Michno, Fromont, Berkowicz – Szymski, Łach, Zawrzykraj. Widzów 80 . WIECZYSTA: D. Szewczyk – Gut, Fromont, Podsiadły, Bartosik – Michno (76 Heichel), Berger, Nawrocki, Berkowicz – Maryon, Grząbka (69 M. Szewczyk). SOKÓŁ: Szymski – P. Kopyść (83 Rudziński), Piątek, Kubka - B. Kałkus, Dominik, Dudziński, Łach, Wąs – Marczykiewicz, Zawrzykraj. - Graliśmy w osłabionym składzie, ale przez 40 minut nie wyglądało to źle, bo skutecznie się broniliśmy - mówi Grzegorz Plata, trener Wieczystej. - Ale wtedy straciliśmy gola z karnego. Tylko pan sędzia wie za co go podyktował. Siłą rzeczy po przerwie odkryliśmy się chcąc odrobić stratę i dostaliśmy drugą bramkę. Sokół to doświadczony zespół i wykorzystał nasz błąd. Po niedokładnie wyrzuconym aucie Łach podał do Zawrzykraja, a ten strzelił celnie z 18 metrów przy słupku. Poza strzałem Berkowicza w spojenie słupka z poprzeczką klarownych sytuacji nie mieliśmy. Rywale też nie mieli, a strzelili dwa gole i wygrali...
rst
Zobacz 8-minutowy filmowy skrót z meczu (autor: Wojciech Tracz)